Wielka wyrwa w ulicy Polnej tak szybko nie da o sobie zapomnieć. Temat ożywa za każdym razem, gdy poruszana jest kwestia przyczyny powstania osuwiska. Tym razem zamieszanie wywołały słowa profesora Józefa Chowańca z Państwowego Instytutu Geologicznego przytoczone przez PAP.
REDAKCJA O.TV
04.01.2013 11:41
(aktualizacja 04.04.2023 16:06)
Podziel się
Oceń
Wielka wyrwa w ulicy Polnej tak szybko nie da o sobie zapomnieć. Temat ożywa za każdym razem, gdy poruszana jest kwestia przyczyny powstania osuwiska. Tym razem zamieszanie wywołały słowa profesora Józefa Chowańca z Państwowego Instytutu Geologicznego przytoczone przez PAP. Na ile hipoteza naukowców jest prawdopodobna, dziś nie da się ustalić. Wszelkie wątpliwości ma rozwiać karta osuwiska, na którą przyjdzie nam jednak poczekać.
Napisz komentarz
Komentarze
Gość
10.01.2013 10:22
Pan Profesor wymienil ewentualnosci, nie wskazujac na zadna z wymienionych , podkreslil ze sa na etapie wazenia tego i przygotowan do zbadania tego-czy. Wskazal tylko brane pod uwage mozliwe przyczyny osowiska nie rozjasniajac zadnej z nich jako tej wlasnie . Nie rozumie z kad ten atak na niego . Czzby dlatego ze nie zalazk dolywu amazonki?
Gość
09.01.2013 13:35
Panie Wilczyński proszę do czasu zakończenia wyjaśnienia przyczyn tej tragedji nie wypłacać podległej Panu spółce żadnych nagród za 2012 rok!!!!
Gość
09.01.2013 13:30
Mam apel do komisji badającej przyczynę tego osuwiska aby w protokóle wydrukowała opinie Pana Prezesa Spółki W iK. n/t szczelności ich instalacji podane przez niego zaraz po katastrofie na Ostrowiec TV.
Gość
07.01.2013 15:33
Nawet na zdjeciach widac ze ziemia pod rurami zostala nasaczona gleboko . W tak miekkiej ziemi rury musialy sie zlamac. Glebokosc tego swiadczy, ze wyciek z rur trwal dosc dlugo wczesniej . Po za tym, ponad rurami naprawiano zapadajacy sie hodnik, wiec wodociagi znaly problem duzo wczesniej zanim osunela sie ziemia . To ze ludzie i tak placa za kazdy litr wody bez wzgledu na to czy cieknie do ziemi, czy z kranow, daje wodociadom luzik . Nic nie musza, dopoki maja przeplyw . Mec boi sie utraty ciepla wiec o rury raczej dbaja . Dlatego wszystko wskazuje na wine Wodociagow . Struganie teraz przez nich " ?" jest bardzo nie honorowe . Pewnie jeszcze za to wyplacili sobie premie na koniec roku .
Gość
05.01.2013 11:03
Skarpa puściła bo to było najsłabsze miejsce w górotworze. Ciśnienie w nim wypchnęło breję w stroną gdzie mogło się najłatwiej rozładować.
Gość
05.01.2013 02:43
Halasy w kaloryferach slychac bylo od ok godziny dwudziestej trzeciej . Swiadczy to o zrownowazeniu sie cisniena wody wpompowywanej do systemu i powracajacej z kaloryferow do miejsca, w ktorym rura byla peknieta. W tym momencie woda z obu systemow Wodociagow i MECu z najwieksza sila zaczela juz podmywac i obciazac skarpe. Osuniecie sie ziemi na garaze nastapilo ok godziny pierwszej . Bez wzgledu na to co spowodowalo wyciek z rur wodociagowych , czy to byly stare rury wodociagowe, czy wibracje powodowane przejezdzajacymi samochodami po wiekszyh deszczach osuwisko spowodowaly rury. Nie wykluczone jest, ze nawet cale miesiace wczesniej przy malych wyciekach, cisnienie na manometrach nie spadlo. Moglo to trwac dosc dlugo, bo najpierw musiala zostac nasaczona i rozmiekczona ziemia pod rurami . Kumulacja wody i poglebianie sie wycieku z rur nastepowal na skutek zwiekszajacego sie rozszczelniania rur na skutek autopodmywania i podmywania rur MECu. Ktore pierwsza informacje o tym, ze rowniez pekly daly na dwie godziny przed osunieciem sie ziemi . Od tego czasu zaczela juz postepowac autodestrukcja rur na skutek obnizajacego sie gruntu z powodu podmywania przez cieknace rury i w efekcie kumulacje wody i osuniecie skarpy . Na przyszlosc proponuje w tak newralgicznych miejscach instalowac dodatkowo w obrebie rur np. nieizolowane przewody z niewielkim napieciem elektrycznym w szklanych rurkach, ktore w normalnej sytuacji beda izolowac te przewody, a w przypadku podmycia i zwiekszonego nacisku na dany fragment rury szklana rurka bedzie pekac i do srodka dostanie sie woda powodujac zwarcie i jednoczesnie uruchomi alarm odpowidnio wczesnie. Dajac czas odpowiednio wczesnie na reakcje sluzbom monitorujacym system . Domorosly elektronik moze zrobic taki czujnik . Fachowcy moga wymyslec napewno cos lepszego. Obecnie czasu na wlasciwa reakcije i zlokalizowanie miejsca wycieku jest zbyt malo, bo oczekuje sie na spadek cisnienia, gdy rury juz sa juz zazwyczaj przerwane . Ten przypadek dowodzi ze to jest juz za pozno,aby przeciwdzialac problemowi na czas, poniewaz skarpa juz byla wystarczajaco nasiaknieta i obciazona. Woda znajdujaca sie juz w systemie nawet po zamknieciu zaworow wciaz wyplywa, co moze wciaz jeszcze spowodowac katastrofe . Sciezki wyplukane juz po osunieciu sie skarpy swiadcza o ciaglym jeszcze wyplywaniu wody z rur co w trakcie osuwania sie ziemi z pewnosia dolozylo impetu uderzenia osuwiska o garaze . Rozumie powsciagiwosc wladz miasta w wydawanu wlasnej opini i to ze chca miec absolutna pewnoc co do przyczyn i przebiegu wypadkow, zanim zostanie wskazany winowajca osuwiska . Kiedys jako dzieciak jechalem starym rosyjskim rowerem i spadl mi lancuch, przez co stracilem hamulce i wjechalem w kosz na smieci . Nic mi sie nie stalo , wiec zanim podnioslem rower posprzatalem wysypane smieci i postawilem z powrotem kosz na miejsce. Po czym obejzalem rower, zalozylem lancuch i pojechalem dalej . Mam nadzieje, ze nie tylko ja zostalem tak wychowany .
Drogi użytkowniku!
Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.
Napisz komentarz
Komentarze