Problem powstawania zapadlisk na terenie Ostrowca staje się coraz poważniejszy. Trzeci przypadek zapadnięcia się ziemi to wyraźny sygnał, aby przyjrzeć się sieci kanalizacyjnej miasta.
Ostrowiec. TV
05.07.2013 09:37
(aktualizacja 24.09.2023 22:05)
Podziel się
Oceń
Problem powstawania zapadlisk na terenie Ostrowca staje się coraz poważniejszy. Trzeci przypadek zapadnięcia się ziemi to wyraźny sygnał, aby przyjrzeć się sieci kanalizacyjnej miasta.
a na waryńskiego (nowiutka droga) zapada wam się asfalt (a raczej smoła bo to chyba od słońca) wokół studzienek które chyba na jesieni były poprawiane!!!!
Gość
08.07.2013 15:04
Awarie maja prao sie zdarzac , nikt normalny nie bedzie mial o to pretensji. Jezeli sie uczciwie stawia sprawe i wyjasnienie jest zgodne ze stanem faktycznym , kazdy przyjme to jako naturalna kolej zeczy , ze wszystko z czasem sie starzeje i zuzywa . To wyjasnienie jest O.K. Czy nie mozna tak bylo w przypadku osuwiska ? Gorzej jest z wciaz podtrzymywanym klamstwem osuwiskowym na Polnej , w ktorym wydawano duze pieniadze na podtrzymanie klamstwa , lub odwrocenie uwagi od prawdy , zamiast wydac je na naprawy , czy odszkodowania . Prezes wodociagow spanikowal i poszedl w zaparte , to jeden czlowiek , wiec moglo sie to zdarzyc , ale dlaczego Wladze Miasta wydaly tak duze pieniadze na badania , ktore niczego nie wyjasnily i dlaczego tak drogie badania niczego nie wyjasnily , to juz raczej wyglada na spisek i celowe dzialanie na szkode miasta i mieszkancow . Jeszcze gorzej wyglada sprawa z odbudowa garazy , na ktorych probuje sie szukac oszczednosci i zadosc uczynieniu poszkodowanym , o ktorym wogole nie ma mowy . Bardzo drogi plan naprawy jezdni i chodnika nie uwzglednia przywrocenia stanu poprzedniego garazy i mienia poszkodowanych . Ludzie w tej gierce zostali zepchnieci na margines sprawy . Czy nie macie wrazenia , ze ktos tutaj powinien beknac za zaciemnianie prawdy , marginalizowanie poszkodowanych , szukanie oszczednosci kosztem prywatnego mienia w postaci wyeliminowania z napraw i odbudowy garazy i miganie sie od odpowiedzialnosci za szkody wyrzadzone garazmenom , miastu ( w postaci zamkniecia szkoly i ulicy ) . Prezes wodociagow bronil swoich czterech liter , czyich liter bronia Wladze Miasta i Powiatu ? Wyglada ze zadna z tych liter nie byla litera prawa . I wciaz nie widac nikogo we wladzach , kto z litera prawa , rozsadku i odpowiedzialnosci , chcialby te szkody naprawic . Nikt nie ma watpliwosci ze szkody zostaly spowodowane wyciekiem z rur wodociagowych . Nawet gdyby pijane drzewa , czy chustanie sie wrobli na galeziach , przyczynily sie do rozszczelnienia rur wodociagowych , to woociagi maja obowiazek monitorowania swoich instalacji , zwlaszcza przebiegajacych w tak newralgicznych miejscach jak to na Polnej. I bez wzgledu czy to robia czy nie , ponosza odpowiedzialnosc za stan instalacji . Tym samym ponosza odpowiedzialnosc za szkody wyrzadzone z powodu awarji . Przykadem moze byc to , ze aswalt na drodze jest wlasnoscia drog publicznych masta czy gminy , ale uszkodzenia spowodowane podmywaniem go przez cieknace rury naprawia wlasciciel rur . Dlaczego wiec mienie prywatne w tym kraju jest niczyje? I nikt nie poczuwa sie do naprawienia szkod osobom prywatnym ?
Drogi użytkowniku!
Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.
Napisz komentarz
Komentarze