Mecz był wyrównany. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 19:19. Po 60 minutach rywalizacji spotkanie wciąż było nierozstrzygnięte. Obie drużyny zdobyły po 35 bramek. O podziale punktów musiały zadecydować rzuty karne, które lepiej egzekwowali podopieczni Tomasza Radowieckiego. Wygrali 4:3.
W ligowej tabeli KSZO zajmuje siódme miejsce. Na swoim koncie ma 11 punktów.
Napisz komentarz
Komentarze