Przyszli kierowcy oraz ośrodki szkolenia kierowców muszą przygotować się na istotne zmiany. Opublikowany przez rząd projekt ustawy zakłada głęboką reformę zasad zdobywania uprawnień, a jedną z najważniejszych propozycji jest likwidacja placu manewrowego na egzaminie praktycznym dla kategorii B i B1.
Dziś egzamin praktyczny składa się z dwóch etapów. Najpierw kandydat wykonuje określone zadania na placu manewrowym, a dopiero później wyjeżdża na trasę i jest oceniany w realnym ruchu drogowym. Po wejściu w życie nowych przepisów ten model miałby się zmienić, ponieważ egzamin praktyczny odbywałby się wyłącznie na drogach.
Najbardziej wyraźna zmiana dotyczy właśnie samego egzaminu praktycznego. Zgodnie z projektem znikną zadania wykonywane na placu manewrowym, a cały sprawdzian umiejętności kandydata miałby odbywać się w rzeczywistych warunkach drogowych. W praktyce oznacza to większy nacisk na ocenę zachowania kierowcy w sytuacjach, z którymi rzeczywiście spotka się po odebraniu prawa jazdy.
Zwolennicy takiego rozwiązania podkreślają, że jazda po mieście lepiej weryfikuje przygotowanie do samodzielnego poruszania się autem niż ćwiczenia wykonywane w kontrolowanych warunkach. Egzamin ma wówczas sprawdzać nie tylko technikę prowadzenia pojazdu, lecz także obserwację otoczenia, podejmowanie decyzji, reakcję na znaki, innych uczestników ruchu i zmienne warunki na drodze.
Nie oznacza to jednak całkowitego odejścia od nauki podstawowych manewrów. Projekt wyraźnie zakłada, że plac manewrowy nadal pozostanie elementem procesu szkolenia. Różnica polega na tym, że nie będzie już obowiązkową częścią państwowego egzaminu, lecz narzędziem, z którego instruktor skorzysta wtedy, gdy uzna to za potrzebne.
Projekt przewiduje także większą elastyczność w prowadzeniu praktycznej nauki jazdy. Szkolenie będzie mogło odbywać się nie tylko na drogach publicznych, w strefach ruchu i strefach zamieszkania, ale również poza nimi. O zastosowaniu takiego rozwiązania każdorazowo ma decydować instruktor.
Napisz komentarz
Komentarze