Do zdarzenia doszło w poniedziałek 10 sierpnia po godzinie 18 w miejscowości Pielaszów na terenie gminy Wilczyce. Funkcjonariusze pełniący na co dzień służbę w Komisariacie Policji w Dwikozach zwrócili uwagę na jadącego fiata, którego tor jazdy mógł wskazywać, że kierowca znajduje się pod wpływem alkoholu. Policjanci zatrzymali pojazd do kontroli drogowej.
W trakcie wykonywanych czynności potwierdziły się ich przypuszczenia. Po sprawdzeniu danych w policyjnych systemach okazało się, że siedzący za kierownicą 56-latek nie powinien w ogóle prowadzić pojazdu. Mężczyzna miał aktywny, orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Na tym jednak nie zakończyły się ustalenia funkcjonariuszy. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 56-latek był pijany. Alkomat wskazał blisko 4 promile alkoholu w jego organizmie. To poziom świadczący o skrajnym zagrożeniu dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Mężczyzna został zatrzymany, a sprawa nabrała szybkiego biegu. Z uwagi na okoliczności zdarzenia i zgromadzony materiał dowodowy skierowano ją do rozpoznania w trybie przyspieszonym.
12 sierpnia 56-latek stanął przed sądem. Sąd, rozpatrując sprawę w trybie przyspieszonym, wydał wobec niego wyrok obejmujący 6 miesięcy pozbawienia wolności. Oprócz kary więzienia orzeczono także dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Na tym konsekwencje się nie zakończyły. Sąd zobowiązał również mężczyznę do zapłaty 10 tysięcy złotych świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Sprawa z Pielaszowa pokazuje, jak poważnie traktowane są przypadki łączenia jazdy po alkoholu z lekceważeniem wcześniejszych orzeczeń sądowych. W tym przypadku kierowca nie tylko zdecydował się prowadzić pojazd w stanie głębokiej nietrzeźwości, ale zrobił to również mimo obowiązującego zakazu.
Wyrok wydany w tej sprawie jest jednoznacznym sygnałem, że rażące naruszenia przepisów drogowych spotykają się z surową reakcją wymiaru sprawiedliwości. To również przypomnienie, że każda decyzja o prowadzeniu pojazdu po alkoholu może nieść tragiczne konsekwencje nie tylko dla samego kierowcy, ale także dla innych uczestników ruchu.

Napisz komentarz
Komentarze