Pomarańczowo-Czarni mogą mieć pretensje przede wszystkim do siebie. W spotkaniu z Hetmanem przeważali od pierwszej minuty. Z dużego posiadania piłki nic jednak nie wynikało. Składnych akcji było jak na lekarstwo, a zagrożenie pod bramką Hetmana pojawiało się po dośrodkowaniach.
Do przerwy najciekawszą akcję przeprowadzili sympatycy KSZO, którzy rozwinęli sektorówkę Stowarzyszenia Kibiców „To My Polacy!”. Ta sama oprawa miała pojawić się na Stadionie Narodowym podczas meczu Polska – Holandia w eliminacjach Mistrzostw Świata, ale nie została dopuszczona do użycia. W Ostrowcu Świętokrzyskim było inaczej. Kibice obu drużyn wspólnie odśpiewali przy niej „Mazurka Dąbrowskiego”.
Po przerwie emocji było znacznie więcej. W 63. minucie padł pierwszy gol. Prowadzenie objęli gospodarze po tym, jak Maciej Górski zdecydował się na strzał z ostrego kąta. Ryzyko się opłaciło. Pomógł mu również bramkarz Hetmana Michał Kot, który nie przypilnował bliższego słupka. Goście z Zamościa wyrównali siedem minut później. Do dośrodkowania z rzutu wolnego najwyżej wyskoczył Dominik Skiba i uderzeniem głową pokonał Bartosza Klebaniuka.
W końcówce KSZO miał swoje szanse na wygranie tego spotkania. W słupek trafił Tomasz Bała. Groźnie z półwoleja uderzył Maksym Horzui, ale minimalnie chybił. Dominik Indrychowski był bliski zdobycia bramki z najbliższej odległości, ale o centymetry minął się z piłką. Za brak skuteczności gospodarze zapłacili najwyższą cenę. W ostatniej akcji meczu futbolówkę wepchnął do siatki Damian Lepiarz. Napastnik, który w poprzednim sezonie strzelał gole w pomarańczowo-czarnych barwach, tym razem wcielił się w rolę kata swojego byłego klubu.
Hetman Zamość ma zresztą w swoim składzie kilku zawodników z przeszłością w KSZO. Oprócz Lepiarza są to Michał Kot, Jakub Głaz i Jakub Górski.
Podopieczni Łukasza Tarkowskiego ponieśli pierwszą porażkę w tym sezonie. Po 10. kolejkach są na drugim miejscu w tabeli III ligi grupy 4. Na swoim koncie mają 19 punktów, tyle samo co Czarni Połaniec i Wisłoka Dębica. Liderująca Chełmianka Chełm wyprzedza te drużyny o siedem „oczek”.

Napisz komentarz
Komentarze