Nowa fala oszustw przy sprzedaży w internecie
Policja ostrzega przed kolejnymi przypadkami wyłudzeń związanych z portalami ogłoszeniowymi. Przestępcy coraz częściej biorą na celownik osoby, które wystawiają przedmioty na sprzedaż lub próbują kupić towar przez internet. Schemat działania jest podobny, ale wyjątkowo skuteczny, ponieważ oszuści wykorzystują pośpiech, presję czasu i zaufanie do znanych marek.
W ostatnim tygodniu do ostrowieckich policjantów zgłosiły się kolejne osoby, które padły ofiarą takiego działania. Sprawcy podszywają się pod zainteresowanych kupnem, a następnie kierują rozmowę na rzekomą organizację płatności i dostawy. W praktyce chodzi o jedno: wyłudzenie danych lub nakłonienie ofiary do przekazania pieniędzy.
Jak działa mechanizm oszustwa
Najczęściej oszust kontaktuje się ze sprzedającym i informuje, że chce szybko sfinalizować transakcję. Następnie wysyła wiadomość z rzekomym linkiem do kuriera, przez który sprzedający ma otrzymać należność za towar oraz koszt przesyłki. Link prowadzi jednak nie do prawdziwej strony firmy kurierskiej czy banku, ale do fałszywej witryny przygotowanej specjalnie po to, by przejąć dane.
Po wejściu na taką stronę ofiara proszona jest o podanie danych karty płatniczej albo o wygenerowanie kodów BLIK. Przestępcy przekonują, że jest to konieczne do potwierdzenia nadania przesyłki lub odbioru pieniędzy. To fałsz. Żadna legalna sprzedaż na portalu ogłoszeniowym nie wymaga podawania kodów BLIK osobie prywatnej ani zatwierdzania nieznanych operacji w aplikacji bankowej.
Na tym oszustwo często się nie kończy. Po chwili do ofiary może zadzwonić osoba podszywająca się pod pracownika banku. Na ekranie telefonu może nawet wyświetlić się nazwa sugerująca oficjalną infolinię lub numer placówki. Fałszywy konsultant informuje o rzekomej próbie kradzieży środków i namawia do ich zabezpieczenia poprzez kod BLIK albo przelew na tak zwane konto techniczne. W rzeczywistości pieniądze trafiają bezpośrednio do przestępców, a ich wspólnik może w tym samym czasie wypłacać gotówkę z bankomatu.
Kolejne ofiary w Ostrowcu Świętokrzyskim
W ostatnich dniach ostrowieccy policjanci odnotowali dwa poważne przypadki związane z tym mechanizmem działania. Jedną z ofiar był 46-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego, który wygenerował kilka kodów BLIK i stracił blisko 15 tysięcy złotych.
Drugi przypadek dotyczył 30-letniej kobiety, która również kliknęła w fałszywy link i podała kody BLIK. W efekcie straciła blisko 2500 złotych. Obie sprawy pokazują, że ofiarą może paść praktycznie każdy, niezależnie od wieku czy doświadczenia w korzystaniu z internetu.
Jak się chronić przed wyłudzeniem
Podstawową zasadą bezpieczeństwa jest unikanie klikania w linki przesyłane przez nieznajomych kupujących lub sprzedających. Platformy ogłoszeniowe nie wymagają potwierdzania transakcji przez zewnętrzne formularze wysyłane w prywatnych wiadomościach. Jeśli ktoś nalega na takie działanie, powinno to natychmiast wzbudzić podejrzenia.
Nie wolno również podawać danych karty płatniczej ani generować kodów BLIK na prośbę obcej osoby. Każda operacja BLIK wymaga świadomej akceptacji w aplikacji bankowej, dlatego przed zatwierdzeniem należy dokładnie sprawdzić, czego dotyczy transakcja. Kod BLIK służy do płatności i wypłat pieniędzy, a nie do odbierania środków od kupującego.
W przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy natychmiast przerwać rozmowę, samodzielnie skontaktować się ze swoim bankiem i zgłosić sprawę policji. Szybka reakcja może ograniczyć straty albo nawet zapobiec wypłacie pieniędzy przez oszustów. Czujność i zasada ograniczonego zaufania pozostają dziś najskuteczniejszą ochroną przed tego typu przestępstwami.

Napisz komentarz
Komentarze