W 4. Wymiarze Centrum Aktywności Obywatelskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim odbył się wernisaż wystawy Imoli Duniec zatytułowanej „Tollrajz. Między liniami”. Spotkanie zgromadziło odbiorców zainteresowanych sztuką kameralną, opartą na skupieniu, precyzji i uważnym spojrzeniu na detal. To właśnie w takiej formule najlepiej wybrzmiewa twórczość artystki, która od lat rozwija własny język wypowiedzi plastycznej.
Długopis zamiast pędzla
Tytuł wystawy nie jest przypadkowy. Tollrajz to węgierskie słowo oznaczające rysowanie długopisem. W przypadku Imoli Duniec nie chodzi jednak o jednorazowy eksperyment z techniką, ale o pasję, która towarzyszy jej od lat i stała się znakiem rozpoznawczym jej prac. Artystka udowadnia, że narzędzie kojarzone najczęściej z notatkami i codziennym użyciem może stać się pełnoprawnym środkiem artystycznej wypowiedzi.
Jej rysunki opierają się na linii, rytmie kreski, zagęszczeniach i cierpliwie budowanej strukturze obrazu. To sztuka wymagająca dyscypliny, ale jednocześnie pozostawiająca miejsce na intuicję i emocję. Właśnie dlatego wystawa „Między liniami” można odczytywać nie tylko jako prezentację techniki, lecz także jako opowieść o tym, co ukryte pomiędzy gestami ręki, spojrzeniem artystki i wrażliwością odbiorcy.
Od szkolnych szkiców do dojrzałej twórczości
Historia tej pasji zaczęła się bardzo zwyczajnie. Pierwsze rysunki powstawały jeszcze w szkolnej ławce, gdy kartki zapełniały się portretami znajomych i szkicami tego, co znajdowało się w zasięgu wzroku. Z czasem spontaniczne bazgranie przestało być jedynie sposobem na zajęcie czasu, a stało się sposobem patrzenia na świat i porządkowania obserwacji.
Dziś twórczość Imoli Duniec ma już wyraźnie ukształtowany charakter. Artystka rozwijała swój warsztat w atelier, pracowała także przy ikonografii przygotowywanej na zamówienie do Włoch, a jej doświadczenie obejmuje również ilustrację, w tym współpracę przy rysunkach do książki wydanej na Słowacji. W swoich pracach wykorzystuje zarówno czarne, jak i kolorowe wkłady, badając możliwości, jakie daje pozornie proste narzędzie.
Osobista historia zapisana między liniami
Biografia artystki nadaje tej wystawie dodatkowy wymiar. Imola Duniec urodziła się w Rumunii, w pobliżu Transylwanii, ma węgierskie korzenie, a od 16 lat mieszka w Ostrowcu Świętokrzyskim. Na co dzień pracuje w branży tekstylnej, zajmując się rynkiem węgierskim, a działalność artystyczna pozostaje ważną, osobistą przestrzenią rozwoju i twórczych poszukiwań.
Wystawa pokazuje więc nie tylko zbiór rysunków, ale także drogę, jaką przeszła autorka. Między liniami zapisane są doświadczenia, cierpliwość i konsekwencja, z jaką budowała własny styl. Wernisaż w 4. Wymiarze stał się okazją, by zobaczyć, jak z codziennego przedmiotu i wieloletniej pasji rodzi się sztuka, która przyciąga spojrzenie i zostaje w pamięci na dłużej.
Napisz komentarz
Komentarze