Pomarańczowo-Czarni przed własną publicznością zaprezentowali się bardzo dobrze, ale do pełni szczęścia zabrakło im skuteczności. W pierwszej połowie stworzyli sobie dwie znakomite okazje. Najpierw Tomasz Bała w sytuacji sam na sam z Wilkiem uderzył obok słupka. Potem Paweł Czajkowski, mimo że miał otwartą drogę do bramki rywali, zamiast strzelić podał do Macieja Górskiego. Doświadczony napastnik nie zdołał umieścić futbolówki w siatce.
W drugiej połowie to zawodnicy Chełmianki częściej utrzymywali się przy piłce, ale groźniejsze akcje kreowali podopieczni Łukasza Tarkowskiego. Trzy szanse miał Jewhenij Bełycz, ale ani razu nie zdołał pokonać Adama Wilka. Golkiper gości wspiął się na wyżyny swoich umiejętności, gdy zatrzymał Ukraińca spektakularną, podwójną interwencją. W świetnym stylu obronił również strzał Daniela Morysa w końcówce spotkania.
KSZO i Chełmianka podzieliły się punktami po bezbramkowym remisie. Obie drużyny pozostają niepokonane w ligowych rozgrywkach. Ekipa z Chełma jest na szczycie tabeli i ma cztery „oczka” przewagi nad Pomarańczowo-Czarnymi, którzy zajmują pozycję wicelidera.
Ostrowczanie kolejny mecz rozegrają u siebie. 27 września podejmą Hetmana Zamość (pocz. o godz. 20:00).

Napisz komentarz
Komentarze