Czasem jedna decyzja może przerodzić się w prawdziwą pasję. Grażyna Wawrzonek cztery lata temu posłuchała rady siostry i zaczęła trenować karate. Dziś nie wyobraża sobie życia bez tej dyscypliny sportu. Według niej to coś więcej niż nauka kolejnych uderzeń czy kopnięć. Karate wymaga cierpliwości, uczy dyscypliny i konsekwencji.
Na zajęciach w Tsunami można spotkać rodziców z dziećmi. Najmłodsi dzielą matę również ze swoimi dziadkami. Wspólna pasja zbliża do siebie członków rodziny, a przy okazji może być dodatkową motywacją do treningów. A instruktor Grzegorz Pietrzyk zapewnia, że drzwi klubu są otwarte dla każdego. Zainteresowani nie muszą się martwić o trudny początek. Będą wprowadzani stopniowo.
Klub Karate Tsunami w Ostrowcu Świętokrzyskim został założony w 1993 r. Prowadzone w nim zajęcia kładą nacisk na samoobronę, rozwój sprawności fizycznej i doskonalenie mentalne.
(zobacz wideo)
Napisz komentarz
Komentarze