W spotkaniu rozegranym na boisku przy ul. Kolejowej w Ostrowcu Świętokrzyskim nie brakowało emocji. Gospodarze stworzyli kilka ładnych akcji. Goście również potrafili się odgryźć. Zawodnicy z Jacentowa mogą sobie pluć w brodę za końcówkę meczu, w której zmarnowali swoje szanse na zdobycie wyrównującej bramki. Tu wielkie słowa uznania należą się bramkarzowi KSZO III, który zachował zimną krew w trudnych sytuacjach.
Bohaterem ostrowieckiego zespołu został Jan Szczęsny. Napastnik zdobył dwie bramki i już w pierwszym spotkaniu pokazał, że może być wiodącą postacią drużyny. Pomysłodawca projektu Mateusz Szczygieł podkreśla jednak, że siłą KSZO III jest kolektyw. Pierwszy ligowy występ zdaje się to potwierdzać. Choć zawodnicy grają pod jednym szyldem od kilku tygodni i mają za sobą jeden sparing, to w starciu z Marolem zaprezentowali dojrzały futbol.
Kibice zapowiadają walkę o awans. Zaangażowania i pasji z pewnością im nie zabraknie. Kolejne spotkanie rozegrają 30 sierpnia. Tym razem na wyjeździe zmierzą się z ŁKS-em Łagów.

Napisz komentarz
Komentarze