Bohaterem ostrowieckiego zespołu był Bartosz Klebaniuk. Bramkarz Pomarańczowo-Czarnych rozegrał świetne zawody i to głównie dzięki jego dobrej dyspozycji KSZO sięgnął po komplet punktów. Tylko w pierwszej części spotkania „Kleban” zanotował kilka udanych interwencji, w tym dwie świetne parady po strzałach z rzutu wolnego Janusza Nojszewskiego. Tu warto również pochwalić zawodnika rezerw Korony, który raz za razem nękał defensywę gospodarzy.
Na półmetku rywalizacji podopieczni Łukasza Tarkowskiego byli w znakomitej sytuacji. Prowadzili 3:0. Po raz pierwszy cieszyli się z trafienia w 17. minucie, gdy rzut karny wykorzystał Piotr Łazarz. Kolejne bramki zdobyli odpowiednio w 36. i 37. minucie. Najpierw kontratak precyzyjnym uderzeniem z okolicy szesnastego metra sfinalizował Kajetan Leszczyk. Chwilę później po zgraniu głową Mateusza Majewskiego świetnie zachował się Bartosz Snopczyński. Umiejętnie przepchnął rywala, po czym ze stoickim spokojem wykorzystał sytuację sam na sam.
Po 45. minutach KSZO miał wszystko w swoich nogach. Zamiast kontrolować przebieg gry, oddał piłkę drużynie z Kielc. Piłkarze rezerw Korony długo utrzymywali się przy piłce, zamknęli Pomarańczowo-Czarnych na ich połowie. Swoją przewagę udokumentowali w 57. minucie. Wtedy to Daniel Wyrozumski zamienił rzut karny na gola. Goście poszli za ciosem. W 75. minucie zdobyli kontaktową bramkę. Piłkę w siatce umieścił Bartosz Karliński i tu pretensje może mieć do siebie Klebaniuk, który nie przypilnował bliższego słupka.
Ostatecznie zespół z Ostrowca zwyciężył 3:2. Wynik mógł być lepszy, bo w samej końcówce pojedynek oko w oko z Franciszkiem Pankiem przegrał Snopczyński. Nie była to jednak jedyna „setka”, którą w tym meczu zaprzepaścili gospodarze. Komplet punktów to komplet punktów, KSZO z siedmioma „oczkami” na koncie zajmuje drugie miejsce w tabeli III ligi grupy 4. Na fotelu lidera zasiada Wisłoka Dębica, ale to może się zmienić po sobotnich spotkaniach.
Kolejny mecz Pomarańczowo-Czarni rozegrają 19 sierpnia. Na wyjeździe zmierzą się z Wiślanami Skawina.

Napisz komentarz
Komentarze