Interwencja służb na terenie Kielc doprowadziła do ujawnienia nielegalnej hodowli psów, w której zwierzęta były przetrzymywane w warunkach budzących poważne zastrzeżenia. Sprawa zakończyła się odebraniem ponad 300 psów właścicielowi, zatrzymaniem 35-letniego mężczyzny oraz decyzją sądu o jego tymczasowym aresztowaniu na dwa miesiące. To jedna z tych spraw, które pokazują skalę problemu związanego z łamaniem przepisów dotyczących ochrony zwierząt.
Zgłoszenie uruchomiło natychmiastowe działania
O sprawie kieleccy policjanci dowiedzieli się w miniony czwartek po informacji przekazanej przez Straż Miejską w Kielcach. Zgłoszenie dotyczyło warunków, w jakich miały być przetrzymywane psy. Już na tym etapie wszystko wskazywało na to, że zwierzęta mogą być zaniedbane, a sama hodowla może funkcjonować z naruszeniem obowiązujących przepisów.
Funkcjonariusze niezwłocznie rozpoczęli czynności, koncentrując się na weryfikacji zgłoszenia i zabezpieczeniu miejsca. Sytuacja od początku była traktowana poważnie, ponieważ istniało realne podejrzenie, że zwierzęta wymagają pilnej pomocy.
Ponad 300 psów na dwóch posesjach
Podczas działań prowadzonych na terenie dwóch posesji policjanci ujawnili ponad 300 psów różnych ras. Jak ustalono, zwierzęta znajdowały się w niewłaściwych warunkach bytowych. Nie zapewniono im odpowiedniej opieki, a ich stan wskazywał na konieczność szybkiej pomocy weterynaryjnej.

Skala ujawnionej hodowli zwróciła szczególną uwagę służb. Liczba zwierząt oraz warunki, w jakich były przetrzymywane, wymagały skoordynowanej i natychmiastowej reakcji wielu instytucji. Najważniejsze było zabezpieczenie psów i ograniczenie dalszego narażania ich na cierpienie.

Wspólna akcja służb i organizacji
Na miejscu, obok policjantów, pracowali także przedstawiciele Urzędu Miasta Kielce, inspektoratu weterynarii, pracownicy schronisk dla psów oraz fundacji zajmującej się ochroną zwierząt. Tego rodzaju współpraca była niezbędna zarówno ze względu na liczbę zwierząt, jak i konieczność szybkiej oceny ich stanu zdrowia oraz organizacji dalszej opieki.


Psy zostały zabezpieczone i odebrane właścicielowi. Następnie trafiły pod opiekę organizacji zajmującej się ich ratowaniem, która zapewniła im niezbędną pomoc oraz opiekę weterynaryjną. Obecnie stan zwierząt jest monitorowany, a osoby sprawujące nad nimi opiekę podejmują działania mające poprawić ich kondycję i zapewnić im właściwe warunki bytowe.
Zatrzymanie właściciela i zarzuty
W związku ze sprawą policjanci zatrzymali 35-letniego właściciela posesji. Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutów dotyczących znęcania się nad zwierzętami oraz prowadzenia hodowli z naruszeniem obowiązujących przepisów.
Śledczy skierowali sprawę do sądu, który po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na okres dwóch miesięcy. To środek zapobiegawczy stosowany w najpoważniejszych sprawach, gdy zebrane dowody wskazują na potrzebę dalszego zabezpieczenia toku postępowania.
Możliwa kara do pięciu lat więzienia
Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym przebiegu postępowania i odpowiedzialności karnej zatrzymanego zdecyduje sąd po przeprowadzeniu kolejnych czynności procesowych.
Sprawa z Kielc pokazuje, jak istotne znaczenie mają szybka reakcja służb oraz współpraca instytucji odpowiedzialnych za ochronę zwierząt. Dla ponad 300 zabezpieczonych psów najważniejsze jest dziś jedno: odzyskanie zdrowia i szansa na warunki, których dotąd były pozbawione.

Napisz komentarz
Komentarze