Przed tygodniem dwukrotnie lepsze były siatkarki KSZO SMS, które przed własną publicznością wygrywały po 3:1. Dzisiaj podopieczne Piotra Brodawki stanęły przed szansą, aby postawić kropkę nad i. Waleczna ekipa z Tomaszowa Lubelskiego ani myślała ułatwiać im zadania, tym bardziej, że tym razem to one były gospodyniami.
Pierwszego seta Tomasovia zwyciężyła 25:20, choć w pewnym momencie wydawało się, że to przyjezdne wyjdą z tego starcia z tarczą. Było 18:18, a chwilę wcześniej KSZO odrobił straty, notując trzypunktową serię. W najważniejszym fragmencie otwierającej partii inicjatywę przejęły gospodynie i już jej nie oddały.
W drugiej odsłonie decydujące okazało się wygranie czterech akcji z rzędu przy stanie 16:14. Wprawdzie zespół z Ostrowca próbował, zbliżył się nawet na dwa „oczka” (20:18), ale na więcej nie było go stać. Tomasovia ponownie triumfowała 25:20.
Trzeci set został rozstrzygnięty w końcówce. Ta partia przypominała przeciąganie liny. Raz lepiej radziły sobie gospodynie, następnie do głosu dochodziły przyjezdne. Przy remisie 21:21 więcej zimnej krwi zachowały zawodniczki z Tomaszowa Lubelskiego. Czteropunktowa seria zakończyła to spotkanie.
W rywalizacji do trzech zwycięstw, KSZO SMS prowadzi 2:1. Kolejny mecz zostanie rozegrany jutro (niedziela, 29 marca). Początek o godz. 15:00.













































































































Napisz komentarz
Komentarze