Nie ma co ukrywać, KSZO SMS ma patent na Tomasovię. Drużyny te w tym sezonie mierzyły się już czterokrotnie. Każde z tych spotkań zwyciężyły Pomarańczowo-Czarne, w dodatku zawsze wynikiem 3:1. Kibice nie mogą się jednak nudzić. Tę rywalizację wyróżniają mocne ataki, kapitalne obrony i - jednym słowem - emocje.
Pierwsze dwa mecze fazy play-off zostały rozegrane w Ostrowcu Świętokrzyskim. Sobotnia potyczka zaczęła się od wyrównanego seta. Lepsze okazały się zawodniczki z Tomaszowa Lubelskiego, wygrywając 26:24. To musiało rozdrażnić ekipę gospodyń, bo kolejnej partii rozbiły swoje rywalki – 25:16. Siatkarki KSZO poszły za ciosem i triumfowały w kolejnych dwóch odsłonach do dwudziestu trzech oraz dwudziestu dwóch.
Zespoły nie miały dużo czasu na odpoczynek, bo w niedzielę o godz. 12:00 ponownie stanęły do walki. Pomarańczowo-Czarne szybko weszły na wysokie obroty, zwyciężając 25:14 i 25:18. Wydawało się, że spotkanie zakończy się w trzech setach, ale Tomasovia miała inne plany. Przyjezdne przedłużyły swoje nadzieje po wygranej 25:23.
W czwartej partii to przyjezdne przeważały. Gospodynie udowodniły jednak, że są bardzo mocne mentalnie. Ostrowczanki przetrwały trudne chwile, a końcówkę zagrały po mistrzowsku. Ostatecznie triumfowały 25:22 i razem z kibicami mogły świętować. I jest co świętować - KSZO brakuje już tylko jednego zwycięstwa do awansu do kolejnej fazy.
Dalsza część rywalizacji odbędzie się w przyszłym tygodniu w Tomaszowie Lubelskim.












































































































Napisz komentarz
Komentarze