Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Rośnie jak na drożdżach

Z reguły pisuję o sprawach powiatowych ale dzisiejszy felieton postanowiłem poświęcić ważnemu zjawisku charakteryzującemu współczesność. Posiada ono szerszy wymiar, dotycząc bodaj całego cywilizowanego świata i wpływając w bardzo istotny sposób na życie jednostki.
Podziel się
Oceń

Refleksja nad tym, co tyczy spraw systemowych pojawia się zwykle wtedy, kiedy jakaś konkretna sytuacja podkręci społeczne nastroje. Po jakimś czasie emocje opadają i wszystko wraca do normy, ponieważ na codzień mało kto łamie sobie nad tym głowę. Czas w dobie globalizacji to towar deficytowy, tym niemniej warto go wygospodarować, choćby po to aby umieszczać sprawy w odpowiedniej perspektywie. Maszerując wytyczonym przez innych szlakiem wypada wiedzieć dokąd prowadzi oraz jak został skonstruowany. 

Trudno przeoczyć fakt, że rola władzy publicznej wszędzie rośnie, podobnie jak ilość legislacji tworzonej przez powołane do tego instytucje. Trend jest ogólnoświatowy i postępuje szybko. Ilustruje to przykład … USA. Poglądowo ujął to Alvin Rabushka: „Federal Register, publikacja zawierająca wszystkie regulacje i przepisy federalne, której pierwszy rocznik z 1936 roku zawierał 2411 stron, w 1980 roku liczył już 87011 stron, i to stron o wiele mniejszego druku”

Życie obywateli w cywilizowanym świecie reguluje coraz większa ilość ustaw, rozporządzeń, uchwał, zarządzeń, regulaminów itp. Imponującej produkcji legislacyjnej towarzyszą równie częste zmiany i nowelizacje prawa wcześniej przyjętego. Żeby chodziło tylko o kosmetykę! Otóż w wielu przypadkach rzecz sięga kwestii fundamentalnych. Jeśli ktoś chce się przekonać jak to działa na naszym podwórku, wystarczy prześledzić rodzime ustawodawstwo oświatowe na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.

W efekcie obywatel ma do czynienia z istnym zalewem przepisów wpływających na jego egzystencję. Niewykluczone, że wielu ludzi nawet nie wie, iż wykonując proste czynności codziennego bytowania mogą naruszać jakieś prawo, którego akurat nie znają. Wcale bym się nie zdziwił, bo trzeba specjalisty aby ze wszystkim być na bieżąco.

Obserwując kierunek zmian mam przeświadczenie graniczące z pewnością, że coraz więcej czasu spędzamy wykonując często najzupełniej zbędne formalizmy i niczemu niesłużące procedury. Niemal wszystko trwa dłużej i drożej kosztuje. W powszechnym przeświadczeniu rosnąca produkcja „papierów” nie czyni rzeczywistości lepiej zorganizowaną ani bardziej przejrzystą. Zabiera za to godziny, które moglibyśmy wykorzystać z większym pożytkiem na coś innego. Nikt nam ich nie zwróci a życie mamy jedno.

Ciekawe co by się stało, gdyby pewnego dnia 90% istniejących przepisów naraz przestało obowiązywać. Czy świat pogrążyłby się w chaosie i anarchii? Sądząc po obfitej działalności legislacyjnej np. UE niektórzy pewnie myślą, że tak. Oczywiście, powoduje to także nieprzewidziane skutki, bo wbrew temu, co twierdził Marks, ilość nie przechodzi w jakość a może jest nawet wprost przeciwnie. Im więcej przepisów, tym większe prawdopodobieństwo powstawania prawnych bubli albo legislacyjnych dziwolągów. Wdzięcznych przykładów dostarcza unijna twórczość w zakresie standaryzacji, określającej m.in. krzywiznę banana, dopuszczalny poziom hałasu maszyn rolniczych na polu czy uznającej marchew za owoc a ślimaka za rybę. 


Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. LOKALNA GRUPA MEDIOWA z siedzibą w Ostrowcu Świętokrzyskim, os. Słoneczne 14 jest administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Nie tylko dla kierowców
Reklama
Reklama
Przedsiębiorczość i edukacja
Reklama
Rynek pracy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.
Reklama
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: moje zdanie Treść komentarza: Szkoda go. Osobiście znam ludzi, którym pomógł, bezinteresownie, oczywiście bez korzyści majątkowych jak mu się zarzuca. Był bardzo dla ludzi. Wiadomo, nie jest nieskazitelny. Kazdemu z nas można by było coś zarzucić. Nie mniej, nie zasłużył sobie na te wszystkie zarzuty. Trzymam kciuki, bo szkoda chłopa Data dodania komentarza: 5.11.2026, 14:06 Źródło komentarza: Były prezydent usłyszał 21 zarzutów Autor komentarza: Piśń patrioty Treść komentarza: Teraz Pieśni Patriotyczne wybrzmiewają pod Trybunałem. Historia pokazuje po raz kolejny, że musimy być czujni na szczujnie wykorzystującą dupowłazów, ćwierćinteligentów i kierwysynów do przejmowania Instytucji Państwowych potrzebnych im do dyktatu i destruktywnej politytyki Państwa Tuska. A przede wszystkim do okradania tego Państwa. I nas z Torzsamości Narodowej. Tusk zjedz rosół z kur wielu, nie zagrasz nam swojego über alles cymbale, przy Jankielu. Jest nas dla Ciebie zbyt wielu. Data dodania komentarza: 5.11.2026, 12:26 Źródło komentarza: Patriotyczne pieśni znów zabrzmiały Autor komentarza: uczciwie Treść komentarza: Każdy ma dużo za uszami ,ale był najlepszym Prezydentem ,który dbał o przedsiębiorców [spotykał się chętnie] i były najniższe podatki ,a teraz zero spotkań i rekordowe podatki ,udawanie i lansowanie z wieńcami itp. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 18:25 Źródło komentarza: Były prezydent usłyszał 21 zarzutów Autor komentarza: Małgosia Treść komentarza: Warto również pamiętać, że istnieją okoliczności z życia zawodowego, o których nie mówi się publicznie, a które mogą mieć znaczenie dla oceny wiarygodności osoby występującej w roli eksperta. Pojawia się między innymi kwestia uzyskania pracy w placówce szkolnej dzięki znajomościom — temat, o którym nie wszyscy wiedzą i o którym nie zawsze się mówi. Zanim zacznie się wskazywać innym drogę, warto zacząć od uczciwego spojrzenia na samego siebie. Autorytetu nie buduje się samymi artykułami i pouczaniem innych, lecz przede wszystkim własną postawą, odpowiedzialnością i spójnością między tym, co się mówi, a tym, jak się żyje. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 17:07 Źródło komentarza: Za zamkniętymi drzwiami Autor komentarza: Małgosia Treść komentarza: Pani Barbaro , Zanim zacznie się pouczać innych o współuzależnieniu i wskazywać im, jak powinni postępować, warto najpierw przyjrzeć się własnemu życiu. Łatwo pisać o problemach innych rodzin, ale prawdziwym sprawdzianem jest zastosowanie tej wiedzy we własnym życiu. Współuzależnienie to nie tylko teoria i mądre słowa w artykule, lecz także umiejętność dostrzeżenia własnych błędów, konsekwencji swoich decyzji i krzywd, jakie mogą one wyrządzać najbliższym. Nie można wiarygodnie pouczać innych, jeśli nie potrafi się skonfrontować z własną sytuacją i problemem z jakim zmaga sie pani partner.Zanim zacznie się wskazywać innym drogę do rozwiązania problemów, warto zastanowić się, czy samemu nie jest się częścią problemu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 17:01 Źródło komentarza: Za zamkniętymi drzwiami Autor komentarza: [email protected] Treść komentarza: Mnóstwo wiedzy, ciekawych rzeczy podanych przez dr. Modzelewskiego w przejrzystej, zwięzłej formie, z dużą kulturą wymowy. Przdałoby się więcej takich pogadanek o naszych czaszach prehistorycznych. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 17:02 Źródło komentarza: Śmierć. Życie po życiu
Reklama
Napisz do nas
Reklama