38-letni mieszkaniec powiatu starachowickiego został zatrzymany w związku ze sprawą uszkodzenia samochodu osobowego zaparkowanego w Starachowicach. Mężczyzna jest podejrzewany o zniszczenie powłoki lakierniczej hondy poprzez oblanie jej żrącą substancją. Właścicielka auta oszacowała straty na kwotę bliską 10 tys. zł.
Do zdarzenia doszło pod koniec lipca na jednym z parkingów w Starachowicach. Z relacji pokrzywdzonej wynikało, że nieznany sprawca uszkodził należący do niej pojazd, oblewając go substancją, która zniszczyła lakier. Sprawa trafiła do policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu i Przestępczości Nieletnich starachowickiej komendy.
Policyjne ustalenia i zatrzymanie
Funkcjonariusze prowadzili czynności mające na celu ustalenie osoby odpowiedzialnej za zniszczenie auta. Jak poinformowano, ich praca doprowadziła do wytypowania podejrzanego o uszkodzenie japońskiego samochodu. W miniony wtorek 38-latek został zatrzymany.
Następnego dnia mężczyzna usłyszał zarzuty związane z uszkodzeniem mienia. O dalszym losie podejrzanego zdecyduje sąd, przed którym będzie musiał wyjaśnić okoliczności swojego zachowania.
Straty i możliwe konsekwencje
Według wyceny przedstawionej przez właścicielkę hondy, wartość strat wynosi blisko 10 tys. zł. Skala uszkodzeń dotyczyła powłoki lakierniczej pojazdu, która miała zostać zniszczona wskutek działania żrącej substancji.

Za uszkodzenie mienia grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Taki wymiar sankcji przewidują przepisy Kodeksu karnego. Zatrzymanie 38-latka kończy etap policyjnych ustaleń, ale sama sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
To kolejny przykład sytuacji, w której pozornie pojedynczy akt zniszczenia może oznaczać dla właściciela poważne straty finansowe, a dla podejrzanego realną odpowiedzialność karną. O tym, czy zgromadzony materiał potwierdzi stawiane zarzuty, rozstrzygnie sąd.

Napisz komentarz
Komentarze