Pomarańczowo-Czarne zaprezentowały się dziś zdecydowanie lepiej. Momentami prezentowały nawet namiastkę fantastycznej gry sprzed dwóch tygodni. Na Gedanię to było jednak za mało. Zespół z Gdańska dobrze wszedł w spotkanie i wygrał pierwszą partię 25:21. Podopieczne Piotra Brodawki obudziły się w drugim secie, w którym zwyciężyły 25:19. W kolejnej odsłonie KSZO był o włos od objęcia prowadzenia w całym meczu. Miał trzy piłki setowe… i nie wykorzystał żadnej. W grze na przewagi więcej zimnej krwi zachowały przyjezdne. Wygrały 31:29.
W czwartym secie drużyny dały pokaz pięknej rywalizacji. Po niezwykle wyrównanej walce zwyciężyły zawodniczki Gedanii 25:23. Siatkarki z Ostrowca Świętokrzyskiego zalały się łzami. Na nic zdało się 14 asów serwisowych. KSZO SMS marzenia o I lidze musi odłożyć na przyszły rok.
W drugim sobotnim spotkaniu KS Pajęczno stoczył nieprawdopodobny bój z Marbą. Choć po dwóch setach zapowiadało się, że będzie to pojedynek bez większej historii. 25:21 i 25:13 – ekipa z Sędziszowa Małopolskiego zaczęła kapitalnie. A potem przyszła trzecia odsłona, zakończona wynikiem... 34:32 na korzyść siatkarek z Pajęczna. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, ale to podopieczne Andrzeja Stelmacha wyszły z tej potyczki zwycięsko. Dodało im to wiatru w żagle. Czwartą partię wygrały 25:21 i o tym, która z drużyn cieszyć się będzie z awansu, musiał zadecydować tie-break.
W pierwszych akcjach skuteczniejsza była Marba. Prowadziła czterema punktami, ale KS zdołał wyrównać. Było 8:8, a następnie inicjatywę przejął zespół Michała Betleja. Cztery skuteczne akcje z rzędu przesądziły o losach piątego seta. Ostatecznie siatkarki z Sędziszowa Małopolskiego wygrały 15:10 i mogły świętować - wyczekiwany od lat - awans do I ligi.
W niedzielę (10 maja) ostatni dzień rywalizacji w Ostrowcu Świętokrzyskim. O godz. 12:00 w meczu o promocję do wyższej klasy rozgrywkowej Gedania zmierzy się z KS Pajęczno. Trzy godziny później KSZO SMS podejmie Marbę.












































































































Napisz komentarz
Komentarze