Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Praca w Niemczech – na jak długo warto wyjechać do pierwszej pracy

Niemcy mogą pochwalić się najniższą stopą bezrobocia w Europie. Zachodni kraj jest potęgą gospodarczą, a jego rynek pracy okazuje się bardzo chłonny, również w przypadku osób z Polski. Na jak długo warto wyjechać do pierwszej pracy w Niemczech?
  • 27.11.2018 09:00
  • Autor: Grupa Tipmedia
Praca w Niemczech – na jak długo warto wyjechać do pierwszej pracy

Emigracja wahadłowa, czyli wyjazdy w ramach kontraktów

Każdy, kto w sposób regularny wykonuje obowiązki zawodowe Niemczech przez kilka tygodni lub miesięcy i wraca do rodzinnego kraju, jest emigrantem wahadłowym. Emigracja wahadłowa to taki system pracy, w którym wyjeżdżamy do innego państwa i tam pozostajemy zatrudnieni, lecz wydajemy wynagrodzenie w miejscu stałego zamieszkania. Pierwszy wyjazd do pracy w Niemczech może być wstępem do tego sposobu zarabiania na życie albo jednorazowym zleceniem zrealizowanym, by zdobyć środki na swoje wydatki. To także świetna okazja do gromadzenia doświadczenia i rozwijania umiejętności językowych, dlatego zagraniczne wyjazdy poleca się na przykład studentom, którym zależy na korzyściach finansowych i rozbudowywaniu swojego CV.

 

Jaki system pracy przyjąć?

W branżach takich jak opieka nad osobami starszymi długość wyjazdu do pracy w Niemczech decyduje o wysokości naszych wynagrodzeń. Więcej można zarobić decydując się na dwu- lub trzymiesięczne zlecenia. Jeśli zależy nam przede wszystkim na tym, by dużo zarobić, a względy ekonomiczne okazują się kluczowe przy podjęciu decyzji, warto wyjeżdżać do Niemiec właśnie w tym trybie. Jeśli jednak mamy na uwadze głównie swój komfort, a perspektywa dłuższego wyjazdu wydaje się dla nas przytłaczająca, lepiej wybierać krótsze, 6-tygodniowe zlecenia. Podjęcie pierwszej pracy w Niemczech dla wielu osób może okazać się trudnym zadaniem. Opuszczenie rodzinnego domu i odnalezienie się w nowych realiach nie jest proste. Jeżeli towarzyszą nam obawy związane z wyjazdem, lepiej na początek wybierać krótsze kontrakty, które pozwolą oswoić się z niecodzienną sytuacją i zdobyć pewność siebie.

 

Pierwsza praca w Niemczech – dlaczego nie warto wyjeżdżać na zbyt długo?

Tęsknota za domem i chęć spędzenia dnia we własnym rytmie, zmęczenie i przebywanie w obcym kraju to czynniki, które należy wziąć pod uwagę, gdy podejmujemy decyzję o tym, jak długo powinien trwać pierwszy wyjazd do pracy w Niemczech. Nie należy bagatelizować swojego samopoczucia ani zdrowia. Przebywając poza rodzimym krajem powinniśmy zadbać o swoje poczucie bezpieczeństwa. W tym celu warto nawiązywać współpracę wyłącznie z renomowanymi pracodawcami i zaufanymi, rzetelnymi agencjami zatrudnienia.

 

Praca sezonowa w Niemczech – na ile można wyjechać?

Pełnoletni Polacy mogą legalnie wykonywać prace sezonowe na terenie Niemiec wyłącznie do czterech miesięcy. Jeżeli taki wyjazd trwa dłużej, należy zgłosić swój odpowiedniemu urzędowi ds. cudzoziemców.

Zastanawiając się nad tym, na jak długo warto wyjechać do pierwszej pracy, warto wziąć pod uwagę swoją motywację. Jeżeli decydujące okazują się względy finansowe, najlepsze będą zlecenia dwu- i trzy- miesięczne. Aby jednak móc przyzwyczaić się do nowej sytuacji i w razie czego nie przebywać zbyt długo poza rodzinnym domem, np. gdy mamy w Polsce zobowiązania takie jak rozpoczynający się rok akademicki albo małe dzieci wymagające naszej opieki, warto wyjeżdżać na krótszy czas, np. na 6 tygodni.

--- Artykuł sponsorowany ---


Reklama
Nie tylko dla kierowców
Reklama
Reklama
Przedsiębiorczość i edukacja
Reklama
Rynek pracy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.
Reklama
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: moje zdanie Treść komentarza: Szkoda go. Osobiście znam ludzi, którym pomógł, bezinteresownie, oczywiście bez korzyści majątkowych jak mu się zarzuca. Był bardzo dla ludzi. Wiadomo, nie jest nieskazitelny. Kazdemu z nas można by było coś zarzucić. Nie mniej, nie zasłużył sobie na te wszystkie zarzuty. Trzymam kciuki, bo szkoda chłopa Data dodania komentarza: 5.11.2026, 14:06 Źródło komentarza: Były prezydent usłyszał 21 zarzutów Autor komentarza: Piśń patrioty Treść komentarza: Teraz Pieśni Patriotyczne wybrzmiewają pod Trybunałem. Historia pokazuje po raz kolejny, że musimy być czujni na szczujnie wykorzystującą dupowłazów, ćwierćinteligentów i kierwysynów do przejmowania Instytucji Państwowych potrzebnych im do dyktatu i destruktywnej politytyki Państwa Tuska. A przede wszystkim do okradania tego Państwa. I nas z Torzsamości Narodowej. Tusk zjedz rosół z kur wielu, nie zagrasz nam swojego über alles cymbale, przy Jankielu. Jest nas dla Ciebie zbyt wielu. Data dodania komentarza: 5.11.2026, 12:26 Źródło komentarza: Patriotyczne pieśni znów zabrzmiały Autor komentarza: uczciwie Treść komentarza: Każdy ma dużo za uszami ,ale był najlepszym Prezydentem ,który dbał o przedsiębiorców [spotykał się chętnie] i były najniższe podatki ,a teraz zero spotkań i rekordowe podatki ,udawanie i lansowanie z wieńcami itp. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 18:25 Źródło komentarza: Były prezydent usłyszał 21 zarzutów Autor komentarza: Małgosia Treść komentarza: Warto również pamiętać, że istnieją okoliczności z życia zawodowego, o których nie mówi się publicznie, a które mogą mieć znaczenie dla oceny wiarygodności osoby występującej w roli eksperta. Pojawia się między innymi kwestia uzyskania pracy w placówce szkolnej dzięki znajomościom — temat, o którym nie wszyscy wiedzą i o którym nie zawsze się mówi. Zanim zacznie się wskazywać innym drogę, warto zacząć od uczciwego spojrzenia na samego siebie. Autorytetu nie buduje się samymi artykułami i pouczaniem innych, lecz przede wszystkim własną postawą, odpowiedzialnością i spójnością między tym, co się mówi, a tym, jak się żyje. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 17:07 Źródło komentarza: Za zamkniętymi drzwiami Autor komentarza: Małgosia Treść komentarza: Pani Barbaro , Zanim zacznie się pouczać innych o współuzależnieniu i wskazywać im, jak powinni postępować, warto najpierw przyjrzeć się własnemu życiu. Łatwo pisać o problemach innych rodzin, ale prawdziwym sprawdzianem jest zastosowanie tej wiedzy we własnym życiu. Współuzależnienie to nie tylko teoria i mądre słowa w artykule, lecz także umiejętność dostrzeżenia własnych błędów, konsekwencji swoich decyzji i krzywd, jakie mogą one wyrządzać najbliższym. Nie można wiarygodnie pouczać innych, jeśli nie potrafi się skonfrontować z własną sytuacją i problemem z jakim zmaga sie pani partner.Zanim zacznie się wskazywać innym drogę do rozwiązania problemów, warto zastanowić się, czy samemu nie jest się częścią problemu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 17:01 Źródło komentarza: Za zamkniętymi drzwiami Autor komentarza: [email protected] Treść komentarza: Mnóstwo wiedzy, ciekawych rzeczy podanych przez dr. Modzelewskiego w przejrzystej, zwięzłej formie, z dużą kulturą wymowy. Przdałoby się więcej takich pogadanek o naszych czaszach prehistorycznych. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 17:02 Źródło komentarza: Śmierć. Życie po życiu
Reklama
Napisz do nas
Reklama