W trakcie wykopalisk archeolodzy korzystają z metody badań terenowych, która została zapożyczona od paleontologów. Specjalny namiot z osuszaczem powietrza pozwala utrzymać stałe warunki pracy, pomimo zmiennej pogody na zewnątrz. Badacze podkreślają, że suche podłoże można łatwiej eksplorować i oczyszczać. Zmniejsza się również ryzyko rozmazywania osadów oraz zacierania granic pomiędzy poszczególnymi warstwami, które eksplorowane są metodą stratygraficzną.
Badania w Krzemionkach prowadzą archeolodzy z ostrowieckiego muzeum oraz z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. W pracach uczestniczą również studenci archeologii, dla których wykopaliska są szansą na zdobycie pierwszych doświadczeń w terenie.
W tym momencie mamy znalezioną jedną ze ścieżek, ale to jeszcze jest w trakcie potwierdzania. Znaleźliśmy również trzy pozostałości po dołach słupowych, które tworzyły jarzma konstrukcji znajdującej się nad szybem górniczym
- tłumaczy dr Michał Szubski z Instytutu Archeologii UKSW w Warszawie.
Tegoroczne badania zakończą się wraz z końcem lipca. Niewykluczone jednak, że archeolodzy wrócą jeszcze w okolice szybu numer 615. Bo każdy odkryty fragment pomaga lepiej zrozumieć, jak przed tysiącami lat funkcjonowała kopalnia krzemienia pasiastego. Pytań jest jeszcze wiele, a odpowiedzi są ukryte pod ziemią.
Napisz komentarz
Komentarze