Kwietniki i zielone przestrzenie pod oknami to nie tylko sentymentalny powrót do przeszłości, ale także realne korzyści – poprawiają estetykę otoczenia, sprzyjają integracji mieszkańców i pozytywnie wpływają na środowisko. W ostrowieckich osiedlach wciąż nie brakuje takich zielonych zakątków.
Zieleń w przestrzenie miejskiej jest potrzebna. Nawet mały pas zieleni filtruje zanieczyszczenia i produkuje tlen tuż pod oknami mieszkańców. Tradycyjne ogródki z różnorodnymi gatunkami kwiatów to oazy dla zapylaczy. Kwitnące krzewy dają pokarm pszczołom i motylom. Gęste żywopłoty czy krzaki bzu to bezpieczne miejsca lęgowe dla wróbli i sikorek, które w zamian pomagają zwalczać komary i szkodniki.
Zanim jednak zaczniemy sadzić rośliny przy bloku, warto być świadomym zasad, których musimy przestrzegać. Spółdzielnia lub wspólnota może nie wyrazić zgody na posadzenie roślin, których systemy korzeniowe mogłyby uszkodzić instalacje podziemne budynku.
Kolejnym warunkiem jest wybór roślin, które nie będą uciążliwe dla innych mieszkańców. Nie wolno uprawiać roślin trujących, które mogą zagrażać ludziom i zwierzętom. Podobnie jest z roślinami inwazyjnymi, ich uprawa w przestrzeni publicznej jest zakazana na mocy rozporządzenia Ministerstwa Środowiska z 9 września 2011 roku.











































































































Napisz komentarz
Komentarze