Skala problemu rośnie z miesiąca na miesiąc
Nieodwołane wizyty u specjalistów i na badania diagnostyczne pozostają jednym z najpoważniejszych problemów systemu ochrony zdrowia. W województwie w 2025 roku przepadło już niemal 71 tysięcy wizyt, co oznacza dziesiątki tysięcy terminów, które mogły zostać wykorzystane przez innych pacjentów czekających w kolejce. Dodatkowo tylko w pierwszym kwartale tego roku 21 tysięcy wizyt nie zostało odwołanych, mimo że pacjenci ostatecznie się na nich nie pojawili.
Najwięcej pustych terminów w ortopedii, kardiologii i neurologii
Największa liczba nieodbytych wizyt w ubiegłym roku dotyczyła ortopedii i traumatologii narządu ruchu. W tej dziedzinie przepadło ponad 20 tysięcy terminów. To szczególnie niepokojące, ponieważ do tych poradni trafiają pacjenci z bólem, ograniczoną sprawnością czy urazami, dla których szybka konsultacja ma duże znaczenie.
Wysoko na tej niechlubnej liście znalazła się także kardiologia, gdzie na wizytę nie przyszło ponad 8 tysięcy pacjentów, oraz neurologia, z niemal 7 tysiącami nieodwołanych terminów. Problem obejmuje również diagnostykę obrazową. Na badanie rezonansem magnetycznym nie stawiło się 1550 chorych. W przypadku takich badań oznacza to nie tylko niewykorzystany czas aparatury, lecz także przesunięcie diagnostyki osób oczekujących na ważne rozpoznanie.
Eksperci od dawna podkreślają, że nawet prosta czynność, jak szybkie odwołanie wizyty, może poprawić dostępność świadczeń. Jeśli pacjent wie, że nie dotrze do poradni lub pracowni diagnostycznej, poinformowanie o tym placówki z wyprzedzeniem daje szansę na przekazanie terminu innej osobie.
SMS z przypomnieniem ma ograniczyć liczbę nieobecności
Jednym z narzędzi, które mają zmniejszyć liczbę przepadłych terminów, są wiadomości przypominające wysyłane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W ubiegłym roku w całym kraju wysłano 25 milionów SMS-ów dotyczących wizyt u specjalisty, badań oraz hospitalizacji. Celem tego rozwiązania jest przypomnienie pacjentowi o zbliżającym się terminie i skłonienie go do szybkiej reakcji, jeśli nie może się stawić.
Przypomnienia dotyczą wizyt pierwszorazowych z kilkudziesięciu świadczeń, między innymi z zakresu kardiologii, ortopedii, operacji jaskry, endoprotezoplastyki, gastroskopii, kolonoskopii, tomografii komputerowej oraz rezonansu magnetycznego. Pacjent otrzymuje wiadomość na cztery dni przed umówioną wizytą lub badaniem. Aby skorzystać z tej formy przypomnienia, wystarczy podczas rejestracji podać poprawny numer telefonu komórkowego.
To rozwiązanie jest proste, ale może okazać się skuteczne. Część nieobecności wynika bowiem nie ze złej woli pacjentów, lecz z roztargnienia, zmiany planów lub braku zapisanego terminu. Przypomnienie wysłane z wyprzedzeniem daje czas na potwierdzenie wizyty albo jej odwołanie.
Centralna e-rejestracja ma ułatwić zapisy i odwoływanie terminów
Kolejnym krokiem, który ma ograniczyć skalę nieodwołanych wizyt, jest centralna e-rejestracja. System pozwala zapisywać się i odwoływać terminy przez Internet, bez konieczności wykonywania telefonów czy osobistego odwiedzania placówek. To istotna zmiana zwłaszcza dla osób, które chcą szybko znaleźć dogodny termin albo zrezygnować z wizyty, z której nie będą mogły skorzystać.
Dzięki jednemu ogólnopolskiemu rozwiązaniu pacjenci mogą sprawdzić dostępne terminy i wybrać placówkę w prostszy sposób niż dotychczas. Taki model ma nie tylko poprawić wygodę, ale też zwiększyć efektywność całego systemu. Im łatwiej odwołać wizytę, tym większa szansa, że zwolnione miejsce zostanie szybko wykorzystane przez inną osobę.
W praktyce centralna e-rejestracja może przynieść podwójną korzyść. Z jednej strony oszczędza pacjentom czas i nerwy, z drugiej pomaga placówkom lepiej zarządzać harmonogramem przyjęć. W obliczu dziesiątek tysięcy przepadłych terminów nawet niewielka poprawa w organizacji może przełożyć się na zauważalnie krótsze kolejki.











































































































Napisz komentarz
Komentarze