W kwietniu 2022 roku zawiązała się wspólnota mieszkaniowa bloku przy ulicy Klimkiewiczowskiej 16. Z 12 mieszkań, spod zarządu spółdzielni wyodrębniło się osiem.
Jeszcze w 2018 roku upominaliśmy się o remont dachu. Zapewniono nas, że na funduszu remontowym bloku jest 200 tysięcy złotych. Remont kosztował około 150 tysięcy złotych. Rozmawialiśmy z ówczesnym zarządem spółdzielni, że należałoby wykonać termomodernizację bloku. Budynek został wybudowany pod koniec lat 40. ubiegłego wieku i od tamtego czasu tylko drobne remonty były wykonane
- przypominają mieszkańcy.
Mieszkańcy dodają że dostali propozycję od zarządu aby utworzyć fundusz docelowy i wpłacać 3 złote z metra kwadratowego. Lokatorzy zgodzili się, bo chcieli jak najszybciej uzbierać pieniądze na kompleksowy remont budynku. Spółdzielnia dostała w banku na termomodernizację bloku ponad 300 tysięcy złotych kredytu. W 2023 roku mieszkańcy zgodzili się na przepisanie kredytu na Wspólnotę i zobowiązaliśmy się do spłaty.
Jednocześnie mieszkańcy dostali ze spółdzielni fakturę na 149 tysięcy złotych za remont dachu. Z taki mi rozliczeniami nie zgadzają się mieszkańcy. Dla nich oznacza to, ze muszą zapłacić od 7 do 10 tysięcy złotych. Sprawa trafiła do sądu.
Pomoc mieszkańcom zaoferowali członkowie partii Razem. Na środowej konferencji, zorganizowanej przy bloku na ulicy Klimkiewiczowskiej, poinformowali że Adrian Zandberg złoży w sprawie rozliczeń z mieszkańcami poselską interwencję.
Próbowaliśmy się skontaktować z prezesem, aby ustosunkował się do zarzutów mieszkańców. Otrzymaliśmy odpowiedź, że do końca tygodnia nie ma go w pracy. Do tematu powrócimy.











































































































Napisz komentarz
Komentarze