Resort zdrowia wskazuje jako główne przyczyny malejącą liczbę urodzeń i trudności finansowe placówek, które nie są w stanie utrzymać pełnej działalności przy rosnących kosztach funkcjonowania. Ministerstwo proponuje jako część rozwiązania utworzenie tzw. pokoi narodzin — wydzielonych miejsc na szpitalnych oddziałach ratunkowych, gdzie dyżurujące położne miałyby przyjmować porody w nagłych przypadkach. Pomysł ma ograniczyć koszty prowadzenia samodzielnych oddziałów położniczych, ale budzi pytania o dostępność opieki porodowej i bezpieczeństwo w sytuacjach wymagających szybkiej interwencji medycznej.
Kilka dni temu wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski zapowiedział weryfikację sieci porodówek z kryterium liczby porodów: resort sugeruje pozostawienie tylko tych oddziałów, w których w 2025 roku odbywały się przynajmniej dwa porody dziennie, co daje próg około 700 porodów rocznie. Na tej podstawie w medialnych analizach i na interaktywnych mapach wytypowano placówki, które mogą zostać wygaszone; z 306 analizowanych porodówek do zamknięcia wskazano 199.
W Wielospecjalistycznym Szpitalu w 2025 roku urodziło się nieco ponad 270 dzieci, znacząco poniżej proponowanego progu. W całym województwie jedynie jeden szpital, w Kielcach, osiągnął poziom około 700 porodów rocznie.
























































































Napisz komentarz
Komentarze