JEST SREBRO! W dramatycznym konkursie na normalnej skoczni w Predazzo to 19-letni debiutant Kacper Tomasiak stanął na olimpijskim podium. Fenomenalny skok na 107 metrów w finałowej serii zapewnił mu srebrny medal i łączną notę 270,7 punktu, co oznacza pierwszy medal dla Polski na igrzyskach Mediolan‑Cortina 2026.
Złoty medal zdobył Niemiec Philipp Raimund z wynikiem 274,1 punktu, a miejsce na najniższym stopniu podium przypadło dwóm zawodnikom ex aequo Renowi Nikaidō z Japonii i Gregorowi Deschwandenowi ze Szwajcarii, którzy obaj uzyskali po 266,0 punktów.
Różnica między Tomasiakiem a zwycięzcą była minimalna, co jeszcze bardziej podkreśla wartość występu polskiego skoczka. Tomasiak przyjechał do konkursu w wyraźnie dobrej formie — w niedzielnych sesjach treningowych dwukrotnie plasował się w czołowej piątce: w pierwszej serii uzyskał 98,5 metra i był drugi, a w drugiej skoczył 104,5 metra, co dało mu piąte miejsce. W sobotnim konkursie potwierdził klasę i, mimo olbrzymiej presji debiutu olimpijskiego, zaprezentował chłodną głowę i technikę potrzebną na najwyższym poziomie.
Niestety zawody przyniosły też gorzkie chwile dla doświadczonych reprezentantów Polski. Trzykrotny mistrz olimpijski Kamil Stoch oddał skok na 100 metrów i z notą 119,2 zajął 38. miejsce, nie awansując do finałowej serii. Również Paweł Wąsek nie zdołał przedłużyć udziału w konkursie — zajął 35. miejsce po skoku na 100,5 metra i z notą 119,8 punktu. Obie niepowodzenia doświadczonych zawodników dodatkowo podkreślają skalę sukcesu młodego Tomasiaka. Srebrny medal Tomasiaka to 24. medal olimpijski w historii startów Polski na zimowych igrzyskach i 11. medal w dyscyplinie skoków narciarskich. To również kontynuacja medalowej passy polskich skoczków, która trwa od igrzysk w Vancouver w 2010 roku. Wynik debiutanta daje nadzieję na kolejne sukcesy i jest ogromnym zastrzykiem optymizmu dla całej reprezentacji. Dzień w Predazzo zapisze się w pamięci polskich kibiców jako moment przełomowy — młody zawodnik udowodnił, że potrafi wytrzymać presję największej sceny i wyrwać medal dla kraju. Przed Tomasiakiem otwiera się teraz perspektywa dalszego rozwoju i roli ważnego punktu polskiej drużyny w kolejnych konkurencjach.
























































































Napisz komentarz
Komentarze