Spadająca liczba narodzin w polskich szpitalach ma przełożenie na konkretne działania resortu zdrowia. W styczniu, według danych Narodowego Funduszu Zdrowia, zamknięto 18 oddziałów położniczych — to sygnał, że racjonalizacja sieci porodówek postępuje. W przestrzeni medialnej pojawiły się informacje, że z powodu niskiej liczby porodów zagrożone zamknięciem jest także ostrowieckie położnictwo. Dla mieszkańców oznaczałoby to konieczność dojazdów do odleglejszych szpitali i wydłużenie czasu dostępu do opieki okołoporodowej, co budzi uzasadnione obawy, szczególnie w przypadkach nagłych komplikacji.
Dyrektor szpitala, Tomasz Boroński stanowczo zaprzecza takim doniesieniom. Dementuje, że planowane jest zamknięcie czy tez ograniczenie działalności oddziału ginekologiczno- położniczego.
Oddział o II stopniu referencyjności, jakim jest oddział ginekologiczno-położniczy w Ostrowcu, jest przygotowany do opieki nad ciążami zagrożonymi i wcześniakami urodzonymi po 32. tygodniu ciąży, dysponując odpowiednio wyposażonym oddziałem neonatologicznym. W praktyce utrzymanie takiego oddziału jest jednak kosztowne: na każdym dyżurze musi być obecnych co najmniej dwóch lekarzy, a do tego dochodzą wysokie wymagania sprzętowe i personel pielęgniarski.
Na początku stycznia 2026 roku Ministerstwo Zdrowia wprowadziło przepisy umożliwiające przeprowadzanie porodów w placówkach, które nie mają oddziału położniczego, jeśli od najbliższego szpitala z takim oddziałem dzieli je ponad 25 kilometrów. W takich miejscach powstają tzw. pokoje narodzin, wyposażone na poziomie sal porodowych, a porody ma przyjmować wykwalifikowana położna. Szpitale te muszą zapewnić całodobowy transport dla kobiet w ciąży, rodzących oraz noworodków, wyposażony w odpowiedni sprzęt medyczny. Rozwiązanie to ma zalety i ograniczenia. Pozytywem jest zachowanie dostępu do opieki porodowej w miejscach oddalonych od centrum, co może zmniejszyć liczbę porodów poza szpitalem. Jednocześnie rodzi to pytania o bezpieczeństwo w sytuacjach nagłych oraz o praktyczną organizację transportu medycznego.



























































































Napisz komentarz
Komentarze