Wszystko zaczęło się 97 lat temu w Parku Hutniczym. To właśnie tam organizowano festyny, podczas których odbywały się między innymi pokazy zapasów i boksu, a także rywalizowały ze sobą rodziny robotnicze. Z historią klubu od początku związane były takie dyscypliny jak piłka nożna i waterpolo. Z czasem KSZO rozwijało kolejne sekcje.
Przez blisko sto lat zmieniali się trenerzy, zawodnicy i sportowe realia. Niezmiennie jednak klub zawsze mógł liczyć na kibiców. Dla wielu pierwsze spotkanie obejrzane przy Świętokrzyskiej było początkiem życiowej pasji. Inni w KSZO rozwijali swoje umiejętności, przechodzili przez kolejne szczeble szkolenia, a później reprezentowali pierwszy zespół.
Wśród nich jest kapitan piłkarskiej drużyny, Paweł Czajkowski. Na poziomie seniorskim zadebiutował właśnie w pomarańczowo-czarnych barwach. Po kilku latach wrócił do klubu i jak podkreśla, możliwość gry w KSZO z opaską kapitana na ramieniu jest dla niego powodem do dumy i spełnieniem dziecięcego marzenia.
W tym wyjątkowym dniu nie można nie wspomnieć o osobach, które towarzyszą zawodnikom i kibicom podczas kolejnych spotkań. Głos Janusza Romanowskiego, klubowego spikera, można usłyszeć na stadionie już od 32 sezonów. Z ostrowieckim klubem był na dobre i na złe.
11 sierpnia nie zabrakło również życzeń od mieszkańców Ostrowca Świętokrzyskiego. Jednym z najlepszych prezentów jest wsparcie z trybun. Najbliższa okazja już 14 sierpnia. O godz. 19:29 piłkarze KSZO 1929 zmierzą się przy Świętokrzyskiej z rezerwami Korony Kielce.
Napisz komentarz
Komentarze