Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 stycznia 2026 16:55
Reklama
Reklama

Stalowe derby nie dla KSZO

CMC Virtu Viret w Zawierciu pokonał KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 43:31 w „stalowych derbach" — po wyrównanej pierwszej połowie (16:18) gospodarze w drugiej przejęli pełną kontrolę.
Stalowe derby nie dla KSZO

Źródło: facebook.com/CMC Virtu Viret Zawiercie

Pierwsza połowa spotkania była bardzo wyrównana. Wynik często oscylował wokół remisu, a żadnej z drużyn nie udało się zbudować przewagi większej niż dwie bramki. Na wyróżnienie w ekipie gospodarzy zasłużył Mikołaj Burlyta, natomiast w drużynie KSZO dobrze prezentowali się Rafał Jamioł i Adrian Wojkowski.

Trener KSZO Ostrowiec, Tomasz Radowiecki, nie krył rozczarowania przebiegiem drugiej połowy ostatniego spotkania, podkreślając jednocześnie pozytywy, które da się wynieść z tego meczu. 
„Chcę jak najszybciej zapomnieć o drugiej połowie spotkania” — przyznał wprost po zakończeniu. Radowiecki zaznaczył, że z zespołu wyciągać będą przede wszystkim pierwszą odsłonę gry. „Już to zrobiliśmy praktycznie. Zabieramy ze sobą super pierwszą połowę, bo graliśmy cierpliwie i konsekwentnie. To, co sobie założyliśmy, to nam się sprawdzało” — mówił trener, chwaląc realizację założeń taktycznych i dyscyplinę zespołu we wczesnej fazie meczu. O drugiej połowie trener nie chciał się rozwodzić. „O drugiej połowie nie będę nic mówił” — stwierdził krótko, dodając jednak, że mimo problemów jego drużyna zaprezentowała się z ambicją. „My graliśmy bardzo dobre zawody. Przez 60 minut, ale działy się rzeczy, na które nie mieliśmy wpływu jako zespół” — podkreślił, wskazując na zewnętrzne czynniki, które wpłynęły na przebieg spotkania.
 

 W swojej ocenie Radowiecki szczególnie pochwalił zaangażowanie zawodników. „Chwała chłopakom, że walczyli do ostatniego gwizdka. Zostawili kawał serca na placu i naprawdę widać było zaangażowanie i koncentrację” — mówił, akcentując mentalne i sportowe atuty, które mogą zaprocentować w kolejnych spotkaniach. 
 

Sztab i zawodnicy będą teraz pracować nad wyeliminowaniem mankamentów, które wyszły na jaw w drugiej połowie, i utrwalaniem pozytywów z pierwszej części gry. Dla zespołu ważne będzie zachowanie cierpliwości i konsekwencji, które — jak wskazał trener — przyniosły efekty przez większą część meczu. W najbliższej kolejce piłkarze ręczni KSZO Ostrowiec wracają na własny parkiet. W sobotę, 11 października, zmierzą się przed własną publicznością z zespołem Acana Moto-Jelcz Oława — spotkaniem, które da im okazję do korekty błędów i potwierdzenia pozytywów z pierwszej połowy ostatniego meczu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. LOKALNA GRUPA MEDIOWA z siedzibą w Ostrowcu Świętokrzyskim, os. Słoneczne 14 jest administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
SMAKI BASI
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Napisz do nas
Reklama