Po pierwszej połowie przyjezdni prowadzili 1:0. W 36. minucie gola strzelił Filip Sosnowski. Zawodnik Wikędu wykorzystał dośrodkowanie swojego kolegi i precyzyjnym uderzeniem głową nie dał szans Bartoszowi Klebaniukowi.
W przerwie – pomimo niekorzystnego wyniku - nastroje kibiców KSZO były pozytywne. Pomarańczowo-Czarni prezentowali się dobrze. Do tego każdy miał z tyłu głowy fakt, że ostrowiecka ekipa w drugich połowach gra po prostu lepiej.
Podopieczni Łukasza Tarkowskiego wyrównali w 62. minucie. Rzut karny na gola zamienił Piotr Łazarz. Osiem minut później gospodarze cieszyli się z drugiego trafienia. Niefortunnie do własnej bramki piłkę skierował Robert Ziętarski.
KSZO nie pozwolił odebrać sobie prowadzenia. Piękny sen ostrowieckiej ekipy trwa. Przed nią kolejny, decydujący rozdział baraży o II ligę. Dwumecz z Resovią Rzeszów. Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane już 6 czerwca na stadionie przy ul. Świętokrzyskiej w Ostrowcu.

Napisz komentarz
Komentarze