Połowa września to czas, w którym samorządowcy, w tym wójt Gminy Bodzechów Jerzy Murzyn, zaczynają myśleć o budżecie na 2026 rok. Nowy projekt budżetu musi zostać opracowany i złożony w Regionalnej Izbie Obrachunkowej do połowy listopada, zgodnie z nowymi wytycznymi Ministerstwa Finansów.
Największa bolączką samorządowców jest finansowanie oświaty. Pieniądze przekazywane z budżetu państwa pokrywają niewiele ponad 30 procent ogólnych wydatków na szkoły. Z budżetu dopłacamy 10 mln złotych
- mówi Jerzy Murzyn, wójt gminy Bodzechów.
Gmina Bodzechów boryka się z problemem niedofinansowania oświaty, ponieważ od 2025 roku gminy nie otrzymują już subwencji oświatowej z budżetu państwa. Zamiast tego wprowadzono tzw. kwotę potrzeb oświatowych, która pokrywa koszty związane z nauczaniem i utrzymaniem placówek oświatowych.
W 2019 roku roczny koszt wynosił 11 tysięcy złotych na ucznia, a w 2024 roku wzrósł do 21 tysięcy złotych. Prognozy wskazują, że do 2029 roku liczba uczniów w gminie zmniejszy się o 148 osób
- dodaje Jerzy Murzyn.
Ten wzrost kosztów oraz spadająca liczba uczniów stawiają samorządy przed poważnym wyzwaniem zarządzania budżetem na edukację, co może mieć poważne konsekwencje dla innych obszarów wydatków.



























































































Napisz komentarz
Komentarze