Zarząd spółki przekazał do Sądu Rejonowego w Kielcach wstępny plan restrukturyzacyjny oraz tak zwany test prywatnego wierzyciela. To istotne dokumenty, które mają pokazać kondycję przedsiębiorstwa, możliwe scenariusze naprawcze oraz kierunek przyszłych propozycji układowych wobec wierzycieli. Jak zapewnia prezes Wojtas, nie istnieje przesłanka, że spółka jest niewypłacalna, zaś rozpoczęcie procesu restrukturyzacyjnego nie powinno odbić się na codziennym funkcjonowaniu MEC. Spółka deklaruje, że procedura nie wpłynie na jakość świadczonych usług ani na wysokość opłat za ciepło.
Kara przekracza 65 milionów złotych
Bezpośrednim tłem dla wniosku restrukturyzacyjnego jest kara nałożona przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska za nieterminowe rozliczenie uprawnień do emisji dwutlenku węgla za lata 2021 i 2022. Łączna wartość sankcji wynosi 65 259 171 złotych.
Odwołanie do NSA i próba ochrony płynności
Zarząd MEC nie pogodził się z decyzją i złożył odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Postępowanie jest w toku, co oznacza, że ostateczne rozstrzygnięcie najważniejszego sporu nadal jeszcze nie zapadło. To właśnie niepewność związana z tak wysokim zobowiązaniem stała się jednym z głównych powodów sięgnięcia po narzędzia restrukturyzacyjne.
W praktyce postępowanie restrukturyzacyjne ma dać spółce czas i formalne instrumenty do uporządkowania sytuacji oraz przygotowania układu z wierzycielami. Złożony do sądu test prywatnego wierzyciela ma znaczenie zwłaszcza z punktu widzenia oceny, czy proponowane rozwiązania mogą być racjonalne ekonomicznie i czy nie pogarszają sytuacji wierzycieli względem innych możliwych scenariuszy.
Napisz komentarz
Komentarze