Decydujący moment spotkania przy Świętokrzyskiej miał miejsce w 54. minucie. Wydawało się, że zawodnicy Podlasia mają sytuację pod kontrolą po tym, jak przejęli piłkę we własnym polu karnym. Wtedy na pierwszy plan wyszedł Bartosz Snopczyński. Napastnik KSZO najpierw wyłuskał rywalowi futbolówkę, a następnie uderzył ją obok bezradnego Oskara Jeża. Pomarańczowo-Czarni objęli prowadzenie i już go nie oddali do ostatniego gwizdka.
Wynik mógł być bardziej okazały, ale podopiecznych Łukasza Tarkowskiego zawodziła skuteczność. Świetną szansę zmarnował Mateusz Majewski w drugiej połowie. Doświadczony zawodnik był kilka metrów od bramki gości, ale jego strzał głową okazał się niecelny. Po przeciwnej stronie boiska pewny był Bartosz Klebaniuk. Golkiper Pomarańczowo-Czarnych jeszcze przed przerwą zanotował fantastyczną interwencję, kiedy to końcówkami palców przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce. Z kolei zespół z Białej Podlaskiej próbował odgryzać się kontratakami. Sporo było fauli. W końcówce spotkania Podlasie zostało ukarane dwoma czerwonymi kartkami. W drugiej minucie doliczonego czasu gry sędzia usunął z murawy Michała Grochowskiego za atak na nogi Daniela Morysa. Czerwoną kartkę, ale za dyskusje obejrzał również trener przyjezdnych Maciej Oleksiuk.
Skromne zwycięstwo na inaugurację rozgrywek III ligi grupy 4. Teraz przed ostrowczanami dwa trudne zadania. 9 sierpnia Pomarańczowo-Czarni zagrają na wyjeździe ze Starem Starachowice, a 14 sierpnia podejmą u siebie rezerwy Korony Kielce.

Napisz komentarz
Komentarze