Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Piłka nożna

Bitwa na korzyść Resovii. Wojna nadal trwa

W pierwszym meczu finału baraży o II ligę piłkarze KSZO 1929 przegrali z Resovią Rzeszów 0:1. Zwycięską bramkę zdobył pod koniec pierwszej połowy Mateusz Czyżycki.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.
Podziel się
Oceń

Pomarańczowo-Czarni po raz pierwszy zagrozili bramce rywali w 19. minucie. Ładną akcję z lewej strony boiska zakończył Dawid Kroczek niecelnym uderzeniem. Sześć minut później serce kibiców KSZO zabiło mocniej. Resovia miała doskonałą szansę. Najpierw świetnie spisali się obrońcy gospodarzy, którzy zablokowali strzał Dawida Bałdygi, a dobitkę znakomicie zatrzymał Bartosz Klebaniuk.

Bramkarz ostrowieckiego zespołu był czujny również w 36. minucie. Resovia miała rzut wolny z okolic narożnika pola karnego. Patryk Romanowski zamiast dośrodkowania postanowił zaskoczyć Klebaniuka uderzeniem obok muru. 24-latek dobrze interweniował, parując piłkę do boku.

Goście dopięli swego pod koniec pierwszej części spotkania. Pięknym uderzeniem popisał się Mateusz Czyżycki. Silnie uderzona piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki. Klebaniuk tym razem był bez szans.

Po przerwie Resovia ruszyła po drugą bramkę. W 52. minucie zespół z Rzeszowa mógł podwyższyć prowadzenie. Bałdyga dośrodkował w pole karne do Gracjana Jarocha. Ten zgrał głową do lepiej ustawionego partnera. Ale na wyżyny swoich umiejętności wspiął się Klebaniuk. Fantastyczna obrona na refleks uchroniła KSZO przed stratą gola.

Sytuacja odwróciła się w 65. minucie. Wtedy to drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Patryk Romanowski. Gra w przewadze napędziła gospodarzy. W 70. minucie piłka po główce Bartosza Walencika minimalnie minęła poprzeczkę. Chwilę później bramkarz gości obronił strzał Dawida Lisowskiego. Niecelnie uderzył również Eryk Marcinkowski.

W ostatnich minutach KSZO zamknął rywali w polu karnym. I tak jak w końcówce pierwszej połowy szczęście sprzyjało Resovii, tak teraz… Damian Lepiarz był najbliżej wyrównania. Na nieszczęście gospodarzy trafił tylko w słupek.

Resovia wygrała 1:0 i przed rewanżem jest w lepszej sytuacji. Pomarańczowo-Czarni zapowiadają walkę o marzenia. Drugie spotkanie zostanie rozegrane 9 czerwca w Rzeszowie. Początek spotkania o godz. 19:00.


Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. LOKALNA GRUPA MEDIOWA z siedzibą w Ostrowcu Świętokrzyskim, os. Słoneczne 14 jest administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Nie tylko dla kierowców
Reklama
Reklama
Przedsiębiorczość i edukacja
Reklama
Rynek pracy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Napisz do nas
Reklama