Pożar, który zagroził okolicy
Na początku lipca miną dwa miesiące od groźnego pożaru kamienicy przy ulicy Sandomierskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Ogień strawił znaczną część budynku, a działania strażaków były wyjątkowo trudne ze względu na zwartą zabudowę i ryzyko rozprzestrzenienia się pożaru na sąsiednie obiekty.
Według ustaleń kamienica od kilku lat pozostawała niezamieszkana. W budynku miały przebywać osoby bezdomne i to właśnie ich obecność jest wskazywana jako najbardziej prawdopodobna przyczyna zaprószenia ognia. Choć ostateczne ustalenia należą do odpowiednich służb, już sam stan obiektu przed pożarem budził poważne zastrzeżenia.
Decyzje po zakończeniu akcji służb
Po zakończeniu działań ratowniczych przeprowadzono oględziny budynku. Inspektorzy nadzoru budowlanego wydali decyzję o konieczności rozbiórki tych elementów konstrukcji, które stwarzają zagrożenie dla otoczenia. Chodzi przede wszystkim o części znajdujące się powyżej stropu pierwszej kondygnacji, uznane za niebezpieczne po pożarze.
Tego rodzaju decyzja to standardowa procedura w sytuacji, gdy uszkodzona konstrukcja może grozić zawaleniem albo stanowić ryzyko dla przechodniów i sąsiednich nieruchomości. W praktyce oznacza to konieczność pilnego usunięcia najbardziej naruszonych fragmentów budynku oraz ograniczenia dostępu do obiektu.
Właściciele skłaniają się ku rozbiórce
Jak wynika z informacji przekazanych po kontakcie inspektorów z właścicielami nieruchomości, są oni skłonni zdecydować się na całkowitą rozbiórkę kamienicy. To rozwiązanie wydaje się najbardziej prawdopodobne, biorąc pod uwagę skalę zniszczeń i wcześniejszy stan budynku, który od lat nie pełnił już funkcji mieszkalnej.
Niezależnie od możliwej decyzji o rozbiórce właściciele otrzymali również nakaz zabezpieczenia obiektu. Oznacza to, że do czasu podjęcia ostatecznych działań teren i pozostałości budynku muszą zostać odpowiednio osłonięte i zabezpieczone tak, by nie zagrażały mieszkańcom ani osobom postronnym.

Napisz komentarz
Komentarze