Oszukana?

  • 14.08.2012, 14:23
  • REDAKCJA O.TV
Oszukana?

Podziel się:

Oceń:

Przejazd na gapę czy błąd kierowcy, który nie zdążył prawidłowo ustawić kasownika? W tym przypadku trudno będzie ustalić winnego. Pani Ewa w drodze do domu w autobusie ukarana została mandatem za jazdę na nieważnym bilecie, na którym odbiła się prawidłowa data, lecz zła godzina.
Przejazd na gapę czy błąd kierowcy, który nie zdążył prawidłowo ustawić kasownika? W tym przypadku trudno będzie ustalić winnego. Pani Ewa w drodze do domu autobusem ukarana została mandatem za jazdę na nieważnym bilecie, na którym odbiła się prawidłowa data, lecz zła godzina. Sprawa jest trudna. Powiatowy Rzecznik Praw Konsumenta przyznaje jednak, że podobnych zgłoszeń nie brakuje.
REDAKCJA O.TV

Komentarze (11)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Effect Studio Company z siedzibą w Ostrowcu Świętokrzyskim, os. Słoneczne 14 jest administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Gość
Gość 29.08.2013, 12:45
P.Ewa nie jest rencistką ,a bilet był normalny ( widoczna czerwona pieczątka-zmieniającą jego wartość na bilet normalny) Błędny komentarz spikierki!!!!!!!!!! Co za wpadka!!!!
Znam fakty!!!!
Gość
Gość 13.09.2012, 16:12
Kierowca ustawia datę i godzinę tylko raz, podczas wyjazdu z bazy i nie ma mowy o zmienianiu jej w trakcie jazdy - jest to robione automatycznie przez sterownik. Moim zdaniem to jest wina tej pani a nie kierowcy czy MPK.
Gość
Gość 18.08.2012, 08:21
Koleś, pleciesz brdury i przesadzasz- pewno pracujesz w MPK .Pani wsiadała na przystanku gdzie autobus kończy przejazd i rozpoczyna nowy i skasowala bilet pierwsza a pare przystanków nikt nie wsiadał więc jechała nie 10 minut a ok.20min. do czasu kontroli.Pozatym jeśli ktoś kobietę oskarża że coś tam zrobiła a ona pracowała ma dowody , świadków to sąd też dowali jej wyrok -czy tak?Ten reportaż jest dla tych którzy mielki takie pecha jak pani
Gość
Gość 16.08.2012, 23:31
"wydawalo jej sie ze skasowala", a bilet byl skasowany,
takich kartek prosze pana nie mozna drukowac !
skoro ktos twierdzi na pismie, sygnuje to wlasnym nazwiskiem jest to jest to dowod, albo falszerstwo, przeciez TO mozna zweryfikowac
Gość
Gość 16.08.2012, 18:51
tylko w starym autobusie z tego co sie orientuje potrzebne jest dobre 10 minut na ustawienie godziny co jest nie realne podczas jazdy bo kierowca opóźniłby wyjazd z danego przystanku to jest raz a dwa nie moze dokona zmiany czasu w trakcie jazdy tylko na przystanku końcowym żeby nie było nieprzyjemności dla pasażerów czyli słowo przeciwko słowu. Czytałem troche o tych sterownikach co są w naszym mpk i wiem że one są prehistoryczne więc potrzeba czasu by ustawić godzine na nich. a w nowych autobusach czas ustawia się komputerowo więc tez nie ma możliwości by kierowca podczas jazdy godzine ustawił. Więc ktoś kłamie. podejrzewam że ta pani wsiadła mysląć o niebieskich obłokach siadła wydawało jej sie że skasowała bilet którego nie skasował i miała rozczarowanie przy kontroli. a takie kartki że sie było w pracy to w dzisiejszych czasach każdy moze wydrukowac.
Gość
Gość 16.08.2012, 10:56
mamy XXI wiek a MPK w Ostrowcu używa jeszcze kasowniki na guziczki i co? mozna wmówic wszystko bo przecież niczego nie można udowodnic nawet wydruk na bilecie nie ma pelnej daty /rok/- i ta pani mogła jechac rok temu? Odwołanie tej pani ma uzasadnienia i myśłę że nie zaplaci mandatu, ale w innych przypadkach gdzie szuka sprawiedliwości nawet kierowcy twierdzą ze nowe kasowniki niekiedy szaleją -jechałem w te upały i tak się działo a innym razem tylko jeden kasownik działał w autobusie-żenada
Gość
Gość 15.08.2012, 18:21
nie ogladales ? nie sluchales ? data byla ta sama, godzina sie roznila, tyle ze ukarana pani jest pewna ze godzina byla pozniej zmieniona
Gość
Gość 15.08.2012, 15:46
a ja wiem że jeśli by naprawde była data taka jak na kasowniku to by nie było problemu i kary za jazde na gape. po wejściu do autobusu każdy kontroler odbija swój kontrolny bilet w kasowniku danego autobusu i wie kiedy ktoś kłamie kiedy nie. bo kierowca podczas jazdy póki nie dojedzie do przystanku końcowego nie może zmienić daty na sterowniku kasownika.
Gość
Gość 14.08.2012, 19:59
No to chyba rzecznik dobrze powiedzial ? Nie rozumiem czemu rzecznika akurat sie czepiasz. Co on ma zrobic, prawda jest taka: dobrze ze rzecznik o tym mowi ze to nie pierwszy przypadek i wlasnie najwazniejsze: SPRAWDZAC BILETY ! I tyle.
Gość
Gość 14.08.2012, 18:36
Tej Pani powinni karę anulować, była w pracy i ma dowody. Poza tym nie każdy jest rencistą no i kto by oszukiwał za 85 gr. bo tak widziałem na bilecie. Smiechu warte. Pan rzecznik praw konsumenta to niech się za robotę weżmie a nie glupoty gada że sytuacji podobnych ma sporo. Czy ta Pani wyglądała na oszustke?? I to jeszcze za 85gr!!!
Gość
Gość 14.08.2012, 18:16
W innych miastach wygląda to zupełnie inaczej bilety są z paskiem magnetycznym czas przejazdu programuje się a nie jakieś prymitywne guziki i kółeczka u kierowcy przy jakimś urządzeniu oczywiście ze przypadkiem mogł się kierowca pomylić. To co na kasowniku to i to powinno znajdować się na urządzeniu u "kanara" po przyłożeniu do kasownika i zablokowaniu go podczas kontroli. Szkoda ze nadal dziurkaczy nie ma tak jak nie tak dawno temu!!!

Pozostałe