Seiko: Japończyk, który załamał nawet Szwajcarów

Seiko: Japończyk, który załamał nawet Szwajcarów
Europejczyk zapytany o zegarki z tradycją wskaże zapewne marki szwajcarskie i niemieckie, przypisując im zarazem wieloletnią historię. Zegarki japońskie? „O, te chyba produkowane są od niedawna, w końcu to elektronika”. Prawda jest nieco inna: manufaktura Seiko została otwarta w 1881 roku, a więc np. na 7 lat przed powstaniem firmy Certina. Początkowo sprzedawała zegarki szwajcarskie, ale bardzo szybko przystąpiła do produkcji własnych. Dziś Seiko to marka zegarków najwyższej jakości, porównywalnych ze szwajcarskimi, ale na ogół nieco tańszych. Na ogół, bo np. można znaleźć w sprzedaży model za ponad 11 tysięcy złotych.

Słowa Seiko nie da się jednoznacznie przetłumaczyć z japońskiego, choć niektórzy twierdzą, że właściwym spośród wielu znaczeń jest „precyzja”. Równie dobrze może oznaczać np. „dziecko gwiazd” albo „dziecko kryształów”. Na pewno jednak ojcem Seiko był niejaki Kintaro Hattori, który w swej tokijskiej firmie Seikosha wytwarzał najpierw zegary ścienne, potem kieszonkowe i budziki. Pierwsze zegarki ręczne powstały tam w 1913 roku, a jedenaście lat później na cyferblatach po raz pierwszy pojawiła się marka Seiko.

Mechaniczne, kinetyczne, solarne…

Dziś obroty holdingu Seiko wynoszą (2017) ok. 2,5 mld USD. Roczna produkcja to ok. 12 mln zegarków i 30 mln mechanizmów zegarowych, sprzedawanych głównie producentom tanich zegarów i zegarków. Również w Polsce zegarki Seiko dla kobiet i mężczyzn cieszą się sporym wzięciem, w tym zarówno mechaniczne, jak i kwarcowe. Można też nabyć modele kinetyczne oraz wykorzystujące energię słoneczną do ładowania baterii.

Trzęsienie ziemi w zegarmistrzowskiej branży

Największym osiągnięciem Seiko było zapewne uruchomienie w 1969 roku seryjnej produkcji ręcznych zegarków kwarcowych. Wydarzenie to wstrząsnęło branżą na całym świecie. Również szwajcarscy mistrzowie wiele wtedy stracili, a wielu z nich, podobnie jak w całej Europie, zbankrutowało. Astron, bo tak nazywały się pierwsze zegarki kwarcowe Seiko, były astronomicznie drogie. Cena jednego egzemplarza odpowiadała wartości małego samochodu. Wyprodukowano zaledwie około stu egzemplarzy. Zegarki kwarcowe szybko jednak taniały, a produkcja mechanicznych stawała się coraz mniej opłacalna. Nawet Szwajcarzy długo dochodzili do siebie po tym technologicznym szoku.

Zegarek z GPS? Czemu nie?

Niewątpliwym hitem Seiko jest seria Astron GPS Solar, produkowana głównie z myślą o ludziach podróżujących po świecie. Zegarki te wyposażone są w system ładowania baterii światłem słonecznym. Dziesięć minut „nakręcania” takiego Seiko na słońcu daje energię na całą dobę. Wbudowany system GPS pozwala natomiast automatycznie ustawiać czas właściwy dla danej strefy dzięki satelitom. Wystarczy w tym celu wcisnąć przycisk i wystawić zegarek na światło dzienne. W ciągu około minuty powinien on „złapać” sygnał satelitarny i ustawić aktualny czas.  

Niezwykłe w zegarkach Seiko jest to, że wszystkie bez wyjątku elementy tych małych arcydzieł wytwarzane są na miejscu, nie wyłączając szkła, kwarcu ani materiałów na paski i bransolety.  Japończycy niczego do nich nie importują ani nie korzystają z poddostawców.   

Judyta Szczerbińska
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Effect Studio Company z siedzibą w Ostrowcu Świętokrzyskim, os. Słoneczne 14 jest administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe